Reklama

Matka Boża Łaskawa z Tartakowa cz. 2

Cudowne uzdrowienia

W dalszym ciągu rozważań na temat historii Łukawieckiego Sanktuarium chciałbym w miarę dokładnie opisać cudowny Obraz i niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce w Tartakowie w XVIII w., podczas procesu stwierdzającego wiarygodność cudów. Jako źródło wykorzystałem teksty zawarte w starym modlitewniku, pochodzącym z Tartakowa, a także z pracy o. Albina Sroki OFM pt. "Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Łukawcu" wydanej w Jarosławiu w 1990 r. Wykorzystałem również świadectwa i relacje ludzi, którzy bezpośrednio doświadczyli pomocy Łukawieckiej Pani lub byli świadkami cudów dokonanych przez wstawiennictwo Matki Bożej Łaskawej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obraz przedstawia Matkę Bożą w otoczeniu symboli maryjnych stojącą na półksiężycu, depczącą głowę skrzydlatego smoka.
Centralną część kompozycji zajmuje postać Matki Bożej ukazanej w postawie stojącej, z głową lekko pochyloną w dół. Ręce Matki Bożej złożone są do modlitwy. Niepokalana ubrana jest w białą suknię, sięgającą do ziemi. Przez prawe ramię przewieszony jest ciemnoniebieski płaszcz, okrywający plecy i obejmujący biodra. Twarz Matki Bożej ma wyraz skupiony i łagodny. Pod Jej stopami leży zwinięty, konający, skrzydlaty smok z odwróconą głową, rozwartą paszczą, z której wypadło jabłko. Powyżej rozciąga się daleki, rozległy pejzaż.
W górnej części obrazu postać Boga Ojca pochyla się i opiekuńczym gestem obejmuje cały widzialny świat nad Maryją i ziemią. Bóg Ojciec ukazany jest jako starzec z siwą głową.
Wokół postaci Maryi, na tle obłoków znajdują się symbole maryjne. Z lewej strony: Lilia wśród cierni, Drzewo życia, Zwierciadło sprawiedliwości; po stronie prawej: Brama niebieska, Krzew gorejący, Wieża Dawidowa. Wymiary obrazu to 80 x 58 cm, jest namalowany na płótnie przyklejonym do deski.
Staraniem Anny Potockiej, wojewodziny kijowskiej, a dziedziczki Tartakowa, obraz przeniesiono do głównego ołtarza. Kiedy zaczął słynąć coraz liczniejszymi cudami, ks. Augustyn Kostkiewicz prosił władze kościelne o specjalną komisję do zbadania prawdziwości uzdrowień.
17 czerwca 1776 r. zebrała się pierwsza komisja z Kurii Biskupiej z Chełma, która miała za zadanie przesłuchać świadków. Każdy świadek składał przysięgę, że "tylko prawdę zeznawać będzie" i że do zeznań nie został namówiony, zmuszony lub przepłacony.
Z ogromnej liczby opisanych wydarzeń, przytoczę kilka zeznań świadków, które przyczyniły się do stwierdzenia cudowności tegoż obrazu:
1. Ks. Jan Puszczałowski, proboszcz czerniciński spod Hrubieszowa zeznał, iż z jego parafii niewiasta Anna, żona Pawła Bieniaka, mając całą prawą stronę ciała sparaliżowaną, ofiarowana i przywieziona do Tartakowa, po przeczytaniu nad nią Ewangelii pieszo do domu wróciła.
2. Jan Kondracki, burgrabia zamku tartakowskiego, po złożonej przysiędze zeznał, iż widział krwawe krople spływające z obrazu na podesłany ręcznik. Dziecko jego, udławione miedzianym groszem, na pół obumarłe i zsiniałe położone przed obrazem, grosz krwią owrzały wyrzuciło i zdrowe stało.
3. Marya Juszczucka, chora na obłęd, ofiarowana przez siostrę, Maryannę Kolanicką, po obmyciu ust winem i zażyciu kilku kropel tegoż wina, którem się ten Obraz Najświętszej Panny obmywa, do zmysłów zupełnie powróciła.
4. Tomasz Kortko z Komarowa zeznał pod przysięgą, że ośmioletnia jego córka Marya, chorowała tak ciężko, że ciało jej padało; robił, co tylko ludzie radzili, bo mu na doktorów nie stawało, a gdy polecił ją Najświętszej Pannie Maryi Tartakowskiej Niepokalanego Poczęcia, rany się pogoiły do dwu niedziel i dziecko to zupełnie zdrowe przed komisyą przedstawił.
5. Wasyl i Agata Śmiałkowie zeznali, że ich syn dwuletni po długiej chorobie zmarł. Myśleli o pogrzebie dziecka, gdy tymczasem nieodparta myśl kazała im zanieść nieżywe dziecko do kościoła w Tartakowie. Dziecko cudownie ożyło. Wydarzenie widziało wielu ludzi wraz z proboszczem tartakowskim ks. Konowińskim i Jankiewiczem, administratorem Szpikołos, którzy dziecko umarłe, a potem zdrowe widzieli.
6. Jan Rogowski, administrator z Perespy pod przysięgą zeznał, że żona jego Franciszka w ciężkiej słabości przez sławnych doktorów Hernesa i Kucharskiego na śmierć przeznaczona, ofiarowana do Najświętszej Panny Tartakowskiej zupełnie do zdrowia przyszła.
Powyższe zeznania świadków, a także inne, które tutaj nie zostały opisane, sprawiły, że komisja złożona z profesorów, teologów i prawników Uniwersytetu Zamojskiego uznała Obraz Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Panny Maryi za cudowny i łaskami słynący. Wysłuchawszy jeszcze wielu świadectw osób duchownych i świeckich różnych stanów bp Jan Melchior Kochnowski, sufragan chełmski w Zamościu 5 marca 1777 r. wydał dekret, w którym czytamy m.in.: "osądzamy, jako naturalne, nie zaś zmyślone, sztucznie albo przypadkowo wywołane, widziane znaki krwawego potu (...) i światłość nad kościołem objawioną i za cuda sprawą Bożą zdziałane - uznajemy i jako źródła Miłosierdzia Bożego pierwotne w tem miejscu wywołane, a przez Matkę Bożą następnie objawione, w duchu wiary naszej świętej".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: Nie zdziwmy się, jeśli muzułmanie staną się większością

„Kto ma dzieci, ten ma przyszłość” - powiedział emerytowany arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn, komentując rosnącą liczbę muzułmanów w Austrii. W wywiadzie dla dziennika „Heute” przestrzegł przed marginalizowaniem religii w przestrzeni publicznej, sprzeciwił się zakazowi noszenia chust przez dzieci i podkreślił, że chrześcijanie oraz muzułmanie powinni szukać wspólnych wartości.

Według danych przytoczonych przez „Heute” muzułmanie stanowią obecnie 42 proc. uczniów wiedeńskich szkół obowiązkowych. Kard. Schönborn uznał te dane za element szerszego problemu demograficznego.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję