Reklama

Z Watykanu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Audiencja Generalna

Polecajmy chorych Niepokalanej

Podczas audiencji generalnej w Watykanie 9 lutego br. Benedykt XVI poświęcił swoją katechezę postaci św. Piotra Kanizjusza (1521-1597) - jezuicie, wybitnemu teologowi i kaznodziei, Doktorowi Kościoła. Pozdrawiając Polaków, Papież nawiązał do obchodzonego w Kościele 11 lutego Światowego Dnia Chorego. Powiedział: - Serdecznie witam pielgrzymów polskich. W piątek przypada wspomnienie Matki Bożej z Lourdes i Światowy Dzień Chorego. W modlitwie polecajmy Niepokalanej Matce chorych i tych, którzy z miłością pochylają się nad nimi w szpitalach i domach opieki, i w rodzinach. Zobaczmy w oczach osób chorych oblicze cierpiącego Chrystusa. Niech umacniają nas słowa św. Piotra: krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Wszystkim chorym, wam tu obecnym i waszym bliskim z serca błogosławię.

Siewca wyszedł siać

Benedykt XVI naucza

Owo dążenie ku temu, co wielkie i dobre, to tęsknota za Odkupicielem, za samym Bogiem, nawet tam, gdzie się Jemu zaprzecza.
Z homilii podczas Mszy św. połączonej z wyświęceniem nowych biskupów, 5 lutego 2011 r.

Życzę, aby wszyscy zaangażowali się w to, aby wzrastała kultura życia, aby postawić w centrum, we wszelkich okolicznościach, wartość istoty ludzkiej. Zgodnie z wiarą i rozumem, godności osoby nie wolno sprowadzać do jej zdolności i możliwości, jakie może okazywać, i dlatego nie jest ona mniej warta, gdy sama osoba jest słaba, niepełnosprawna lub potrzebuje pomocy.
Podczas modlitwy „Anioł Pański”, 6 lutego 2011 r.

Praca wychowawcza staje się coraz trudniejsza, ponieważ w kulturze, która zbyt często czyni z relatywizmu swoje credo, zaczyna brakować światła Prawdy, owszem, uważa się za rzecz niebezpieczną mówienie o Prawdzie, wpajając w ten sposób powątpiewanie w podstawowe wartości życia osobistego i wspólnotowego.
Z przemówienia do uczestników posiedzenia plenarnego watykańskiej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, 7 lutego 2011 r.

Pełnometrażowy dokument

„Jan Paweł II. Szukałem Was...”

W Filmotece Watykańskiej zaprezentowano 9 lutego br. pełnometrażowy polski dokument „Jan Paweł II. Szukałem Was...”. Jest on dziełem młodego reżysera Jarosława Szmidta, który jest również obok Mariusza Wituskiego współautorem scenariusza. Muzykę do filmu, nakręconego w technice HD, napisał Michał Lorenc. Obraz wejdzie na ekrany polskich kin 11 marca.
Autorzy starali się ukazać uniwersalizm przesłania Jana Pawła II, choć nie zabrakło w nim odniesienia do najnowszych dziejów Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Znalazły się w nim nigdzie dotąd niepublikowane archiwalne materiały dotyczące Papieża Polaka i wypowiedzi przedstawicieli światowych religii: duchowego przywódcy Tybetańczyków - Dalajlamy XIV, naczelnego rabina Izraela w latach 1993-2003 Israela Meira Laua czy patriarchy Konstantynopola Bartłomieja I.
W watykańskiej prapremierze wzięli udział m.in. prymas Polski abp Józef Kowalczyk, ambasador RP przy Watykanie Hanna Suchocka, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu abp Claudio Maria Celli i były rzecznik Stolicy Apostolskiej Joaquín Navarro-Valls. - Jan Paweł II działał nie po to, abyśmy mieli piękne wspomnienia, ale aby te wspomnienia stanowiły życiowe wskaźniki, bodźce dla życia ludzkiego. Chciałbym zaapelować do wszystkich oglądających ten film, aby podjęli taki wysiłek, abyśmy naprawdę skorzystali z przesłania Jana Pawła II - powiedział Navarro Valls.

Kongregacja ds. Edukacji Katolickiej

Internet wśród kleryków

O roli internetu w formacji seminaryjnej dyskutowali uczestnicy sesji plenarnej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Owocem tegorocznego spotkania ma być dokument kongregacji o internecie w formacji kandydatów do kapłaństwa. W spotkaniu uczestniczyli trzej Polacy, kardynałowie Zenon Grocholewski i Stanisław Dziwisz oraz abp Józef Życiński.
Wpływ internetu na współczesną kulturę kard. Grocholewski porównał do rewolucji przemysłowej, która naznaczyła wiek XIX i XX. Prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej w wywiadzie dla Radia Watykańskiego zaznaczył, że konieczne jest inteligentne i roztropne rozeznanie, by tych środków komunikacji używać poprawnie i w dobrym celu. Zdaniem kard. Grocholewskiego, z internetem wiążą się pewne niebezpieczeństwa, które dokument stara się przewidzieć. Zdajemy sobie sprawę, że pojawiają się przypadki uzależnienia od internetu, które wymagają leczenia - zauważył purpurat. - Widać więc, że w pewnych okolicznościach może dojść do uszkodzenia osobowości, podobnie jak ma to miejsce w uzależnieniach od alkoholu i narkotyków. A wtedy ewangelizacja jest już niemożliwa - podkreślił prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej.
- Internet sprzyja również powierzchowności w spojrzeniu na otaczający świat. Ulega się złudzeniu, że zna się wszystko dzięki nadmiarowi informacji, a tak naprawdę nie wie się nic. W czasie studiów przygotowujących do kapłaństwa konieczne jest natomiast pogłębienie wiedzy i refleksja - mówił kard. Grocholewski.

Na blogach piszą

Niedawno w Niemczech zatrzymano mężczyznę, który kilka miesięcy wcześniej porwał, molestował, a następnie zabił chłopca. Całe Niemcy były wstrząśnięte tą sprawą. Dziennikarze pisali o zboczeńcu, że był trzykrotnie żonatym, nierzucającym się w oczy wiernym ojcem rodziny. Po jakimś czasie słowo „wierny” zniknęło i pojawiło się określenie „treu sorgender” - co dosłownie znaczy „wiernie troszczący się”. I tu pies pogrzebany. Bo o ile błędy w życiu się zdarzają, o tyle nie można nazwać trzykrotnie żonatego wiernym.
Laura_kinga

Inżynieria społeczna niecnotę w „cnotę” przemienia i odrzucając naszą grzeszność wmawia nam, że „bogami” jesteśmy i że wszystko od nas zależy. Niestety, popadamy często w pułapkę i wynaturzenia przyjmujemy jako nasze - lub czyjeś - prawo do… czynienia zła i niegodziwości. Suma zła, które „wyzwolony” człowiek, współczesny „bóg” czyni, powoduje to, że zło jednostek kumuluje się w złu popleczników i sympatyków, a w konsekwencji cierpi cała społeczność.
Kk0606

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Papieża przed modlitwą Anioł Pański. Mocne słowa o przebaczeniu

2026-09-13 12:09

[ TEMATY ]

przebaczenie

Anioł Pański

rozważanie

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Przebaczenie jest niezbędne, bo bez niego nie sposób żyć w pokoju – mówił Leon XIV przed modlitwą Anioł Pański. Papież przestrzegł, że oskarżenia, urazy i pragnienie zemsty niszczą relacje, rozbijają rodziny i rozpętują wojny. „Tylko przebaczenie wyzwala i na nowo przynosi światło” – podkreślił.

W rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański Leon XIV nawiązał do pytania, które Piotr stawia Jezusowi w Ewangelii:
CZYTAJ DALEJ

Jaki był Leon XIV, zanim został papieżem? Ks. Żelazny z PKWP opowiada o współpracy z bp. Robertem Prevostem

2026-09-13 18:31

Vatican Media

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Spotkanie papieża Leona XIV na spotkaniu asystentów kościelnych Pomocy Kościołowi w Potrzebie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspierała projekty obecnego Papieża jeszcze w czasie, gdy Robert Prevost był biskupem Chiclayo w Peru. „Mamy trochę doświadczenia w pracy z papieżem Leonem” – mówi Vatican News ks. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Jak dodaje, dziś ta współpraca jest kontynuowana w nowej formie.

Podziel się cytatem – wspomina ks. Żelazny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję