Reklama

Henryk Mikołaj Górecki 6 XII 1933 - 12 XI 2010

Odszedł genialny kompozytor

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dnia 12 listopada 2010 r. odszedł jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów - Henryk Mikołaj Górecki. Był absolwentem PWSM (obecnie Akademii Muzycznej) w Katowicach w klasie kompozycji Bolesława Szabelskiego. Już podczas studiów jego utwory były wykonywane na międzynarodowych festiwalach „Warszawska Jesień”. Od 1965 r. pracował w katowickiej uczelni jako pedagog, a w latach 1975-79 był jej rektorem. W 1979 r. zrezygnował z tej funkcji oraz z pracy pedagogicznej. Wśród jego studentów byli znani dziś twórcy: Eugeniusz Knapik, Andrzej Krzanowski, Rafał Augustyn. Po 1979 r. Henryk M. Górecki pełnił funkcje społeczne, m.in. w latach 1980-84 był prezesem Klubu Inteligencji Katolickiej w Katowicach.
Był jedną z najbardziej oryginalnych indywidualności twórczych. Jego muzykę cechowała silna ekspresja, kontrasty wyrazowe, dramatyzm, liryzm i kontemplacja. Ograniczanie materiału dźwiękowego, uproszczenie konstrukcji potęgowały siłę wyrazu. Po 1971 r. w jego twórczości dominowały utwory wokalno-instrumentalne inspirowane treściami religijnymi.
Międzynarodową sławę przyniosła mu III Symfonia „Symfonia pieśni żałosnych” op. 36 na sopran solo i orkiestrę. Jej nagranie w 1992 r. przez Dawn Upshaw i London Sinfonietta pod dyrekcją Davida Zinmana osiągnęło milionowe nakłady. III Symfonia znalazła się na pierwszych miejscach list przebojów w Anglii i Stanach Zjednoczonych, co było zjawiskiem fenomenalnym. Fragmenty symfonii wykorzystywano w licznych filmach fabularnych i audycjach telewizyjnych.
Do czołowych dzieł polskiego kompozytora należą m.in.: „Ad Matrem” op. 29, „Beatus vir” op. 38 (na zamówienie kard. Karola Wojtyły), „Koncert na klawesyn”, cykl „Muzyczka”, „Muzyka staropolska” op. 24, II Symfonia „Kopernikowska” op. 31, „Trzy utwory w dawnym stylu”.
Henryk M. Górecki był wielokrotnie nagradzany za swą twórczość. Wśród licznych odznaczeń i wyróżnień był m.in. honorowy doktorat Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (1993 r.). W 2009 r. otrzymał od Ojca Świętego Benedykta XVI Order św. Grzegorza Wielkiego, a w październiku 2010 r. od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Order Orła Białego.
Podczas uroczystości wręczenia honorowego doktoratu Katolickiego Uniwersytetu Amerykańskiego w Waszyngtonie (1995) kompozytor zacytował fragment homilii Papieża Jana Pawła II: „... szczerzy i pokorni artyści doskonale o tym wiedzą; jakiekolwiek byłoby piękno dzieła ich rąk, mają oni świadomość, że rysują, rzeźbią i tworzą obrazy, które są jedynie odbiciem Boskiego piękna. Jakkolwiek wielka byłaby potęga muzyki i słów, wiedzą, że ich dzieła są jedynie dalekim echem Słowa Bożego”. Cytując ten fragment papieskiego przemówienia, Górecki dodał: „Słowa te są doskonałe; nie można do nich nic dodać ani ująć. Tylko myśleć głęboko o znaczeniu tych słów”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielki Post - pora na spowiedź!

[ TEMATY ]

spowiedź

#NiezbędnikWielkopostny2024

Karol Porwich/Niedziela

„Przynajmniej raz w roku spowiadać się” – przypomina nam jedno z przykazań kościelnych. Zasadniczo nie kwestionuje się potrzeby spowiedzi, czyli, jak precyzuje to Katechizm Kościoła Katolickiego – „poddania się miłosiernemu osądowi Boga” (n. 1470). W praktyce jednak różnie z tym bywa. Zdarza się, że spowiedź przysparza wielu trudności i rodzi liczne kontrowersje. Przyjrzyjmy się niektórym stereotypom myślenia o tym sakramencie. W każdy poniedziałek Wielkiego Postu zapraszamy do wielkiej modlitwy... za siebie samego. Bo jeśli Ty sam będziesz mocny mocą modlitwy, będziesz mógł dawać tę moc innym. Polecajmy siebie samych Bożemu Miłosierdziu.

Przede wszystkim nie wyobrażam sobie, by Bóg mógł ulec stanowi „zawrotu głowy”. Komu jak komu, ale Bogu na pewno „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Przytoczona powyżej wypowiedź, dosyć znamienna zresztą i wyrażająca dość rozpowszechniony pogląd, stanowi – moim zdaniem – bardziej próbę samousprawiedliwienia się niż świadectwo własnej moralności. Przede wszystkim dziękowałbym Bogu za to, że ustrzegł mnie przed popełnieniem rzeczy ohydnej. Z troską pochyliłbym się natomiast nad tym, co mogło umknąć refleksji nad moim własnym życiem. Zakładam, że każdy człowiek jest zdolny do takiej refleksji i z pewnością prowadzi ją ze sobą samym w formie jakiegoś wewnętrznego dialogu. Stanięcie w prawdzie o swoim życiu uświadamia nam, że nie taki święty i nie taki straszny jest człowiek, jakim go malują. „Święty Jan Apostoł przypomina nam: «Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy» (1 J 1, 8). Sam Pan nauczył nas modlić się: «Przebacz nam nasze grzechy» (Łk 11, 4), łącząc wybaczanie sobie nawzajem win z przebaczeniem grzechów, jakiego udzieli nam Bóg” (KKK 1425).
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

23-latek ukradł sprzęt z kaplicy podczas remontu kościoła. Najbliższy rok spędzi za kratami

2026-03-26 12:28

[ TEMATY ]

kradzież

Wschowa

narzędzia

Prokuratura Okręgowa

remont kościoła

23‑latek

Adobe Stock

23-latek włamał się do kaplicy i ukradł narzędzia. Zdjęcie poglądowe

23-latek włamał się do kaplicy i ukradł narzędzia. Zdjęcie poglądowe

Sąd Rejonowy we Wschowie wydał wyrok wobec 23-letniego mężczyzny, który włamał się do kaplicy, skąd ukradł narzędzia firmy remontującej kościół.

Prokurator Rejonowy w skierowanym do sądu akcie oskarżenia zarzucił mu, że w dniu 4 października 2025 roku z placu budowy znajdującego się na terenie kościoła, dostał się do wnętrza kaplicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję