Reklama

Kard. Ratzinger w Bressanone

Wiosną tego roku Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało dziennikarzy, że Benedykt XVI zamierza spędzić część swych letnich wakacji w Bressanone, w alpejskim regionie Górnej Adygi - Austriacy nazywają ten niemieckojęzyczny region Włoch „Südtirol” - Południowy Tyrol. Zaskoczyło to wielu ludzi, którzy byli przyzwyczajeni do tego, że papieże spędzają wakacje w Les Combes w Valle d’Aosta lub w Lorenzago di Cadore. Nie była to jednak niespodzianka dla tych, którzy znali życiorys kard. Ratzingera i wiedzieli, że jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary wielokrotnie spędzał swe letnie wakacje w seminarium w Bressanone. Jednym słowem - Benedykt XVI chciał powrócić do miejsc, które dobrze znał i lubił, by spędzić kilka letnich tygodni wśród ludzi mówiących jego ojczystym językiem. Spotkałem się z ks. Karlem Gruberem, kapłanem z diecezji Bolzano-Bressanone, który przez wiele lat był przewodnikiem kard. Ratzingera w jego górskich wędrówkach, i poprosiłem, aby opowiedział Czytelnikom „Niedzieli”, jak wyglądały wakacje kard. Ratzingera w Górnej Adydze.

Niedziela Ogólnopolska 30/2008, str. 10-11

Kard. Ratzinger z opatem klasztoru Marienberg (w dole, po lewej - klasztor; po prawej - miasteczko Malles)
Ks. Karl Gruber

Kard. Ratzinger z opatem klasztoru Marienberg (w dole, po lewej - klasztor; po prawej - miasteczko Malles)<br>Ks. Karl Gruber

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Włodzimierz Rędzioch: - Jak mam przedstawić Księdza naszym Czytelnikom?

Ks. Karl Gruber: - Jestem kapłanem diecezji Bolzano-Bressanone (po niemiecku Bozen-Brixen), w której oprócz pracy duszpasterskiej zajmuję się także sztuką sakralną, gdyż przez pięć lat studiowałem historię sztuki - szczególnie sztuki sakralnej - w Monachium. Teraz jestem w tej dziedzinie ekspertem w diecezji i służę radą, gdy trzeba odrestaurować kościół lub wznieść nowy ołtarz „coram populo”.

- Kiedy Ksiądz poznał kard. Josepha Ratzingera?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Poznałem go w 1983 r., gdy przyjechał tu po raz pierwszy. Poproszono mnie wtedy, bym służył mu jako przewodnik.

- Jak Kardynał spędzał wakacje w Bressanone?

- Kard. Ratzinger zatrzymywał się w miejscowym seminarium. W każdym seminarium jest apartament dla biskupa diecezjalnego - Kardynał mieszkał w tym właśnie apartamencie. Rano jadł śniadanie, po czym modlił się w kościele, a następnie pracował aż do południa. Po obiedzie natomiast wychodził na przechadzki i wycieczki - najwyraźniej potrzebował spacerów, by nabrać na nowo energii.

- Czy kard. Ratzinger przyjeżdżał na wakacje do Bressanone sam?

Reklama

- Nie. Kardynał spędzał wakacje z bratem i, do kiedy żyła, z siostrą. Na spacery wzdłuż rzeki wychodzili najpierw w trójkę, później we dwoje. Jak już wspomniałem, Kardynał bardzo lubił przechadzki, podczas których wstępował do zabytkowych kościołów, by pomodlić się i podziwiać dzieła sztuki. Ja towarzyszyłem mu w tych wakacyjnych wyprawach przez siedem lat.

- Czy któraś z tych wypraw utkwiła Księdzu w sposób szczególny w pamięci?

- W 1992 r. polecieliśmy helikopterem do Doliny Venosty (Val Venosta), by zwiedzić benedyktyńskie opactwo Marienberg. Jest tam krypta z 1160 r., całkowicie pokryta freskami przedstawiającymi anioły. Dla Kardynała freski te były tak zdumiewające, że jeszcze po latach wspominał anioły z Marienberg (pisał o nich w jednej ze swych książek).
Inną niezapomnianą wycieczką był wyjazd do Predoi, gdzie znajduje się kościół Ducha Świętego, konsekrowany przez kard. Cusanusa w 1455 r. Obok świątyni znajduje się olbrzymi pęknięty głaz. W starożytności ludzie przechodzili przez szczelinę w skale, co miało symbolizować powtórne narodziny. Uczynił to również Kardynał, po czym wykrzyknął, że jest to archetyp, o którym mówi teoria Junga (wg teorii Junga, archetyp to element tzw. nieświadomości zbiorowej, nie pochodzący z indywidualnego doświadczenia, lecz dziedziczony, wspólny wszystkim ludziom wzorzec zachowania i postrzegania świata - przyp. W. R.). Następnie dodał: „Muszę o tym zaraz powiedzieć Janowi Pawłowi II”. Kard. Ratzinger darzył wielką czcią Papieża Polaka. W pewnym sensie czuł się jego duchowym synem.

- Co najbardziej interesowało kard. Ratzingera: przyroda, góry, sztuka?

Reklama

- Uważam, że Kardynała najbardziej fascynowała sztuka, w tym również muzyka. Chodził często do katedry, by słuchać muzyki. Sam grał na fortepianie, który miał do dyspozycji.

- Jak scharakteryzowałby Ksiądz kard. Ratzingera - towarzysza wycieczek?

- Był towarzyszem małomównym. Z reguły szedł szlakiem pierwszy, medytując, a jedynie od czasu do czasu odwracał się do tyłu, prosząc mnie o informacje i wyjaśnienia. Czasami komentował coś dowcipnie, bo jest to człowiek z poczuciem humoru, chociaż nieśmiały.

- Czy wszystko jest już gotowe na przyjęcie Josepha Ratzingera - Benedykta XVI?

- Sprawą najważniejszą jest zapewnienie Papieżowi bezpieczeństwa, ale to nie leży w gestii naszej diecezji. Nam natomiast zależało na tym, by Papież zastał wszystko tak, jak pozostawił w sierpniu 2004 r., tzn. gdy ostatni raz wyjechał po wakacjach z Bressanone. W budynku zainstalowano tylko nowe windy i urządzono kuchnię dla sióstr świeckich - „memores”, które są odpowiedzialne za papieski apartament.

- Czy ks. prał. Georg Gänswein, papieski sekretarz, był kiedyś w Bressanone na wakacjach?

- Nie. Nigdy.

- Czy i tym razem będzie Ksiądz przewodnikiem Ojca Świętego?

Reklama

- Nie wiem. Będzie to zależało od służb bezpieczeństwa i od sekretarza Papieża. Ja zawsze jestem do jego dyspozycji. Chociaż myślę, że dla naszego Gościa będą to pracowite wakacje - być może skończy swoją książkę lub zacznie pisać nową. Mówi się, że Ojciec Święty nosi się z zamiarem napisania encykliki o wierze. Tu, w seminarium, może korzystać z naszej bogatej biblioteki.

- W Les Combes i w Lorenzago di Cadore Papież mieszkał w rezydencjach samotnie stojących i oddalonych od innych zabudowań. W Bressanone jest inaczej…

- To prawda. Seminarium znajduje się w centrum miasteczka, 80 m od katedry. Chciałbym dodać, że kiedyś w budynku, w którym dziś znajduje się seminarium, było hospicjum. Polaków zainteresuje fakt, że w tym hospicjum przez rok mieszkał wasz wielki święty Jan z Kęt, którego czcimy także w naszym seminarium.

Ważne dla Polaków

W Bressanone, w budynku Seminarium Duchownego, gdzie kiedyś było hospicjum, mieszkał przez rok św. Jan z Kęt

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzy lekarstwa od Boskiego Kardiologa

2026-03-12 09:53

[ TEMATY ]

wiara

Watykan

Wielki Post

Adobe Stock

Słuchanie Boga, nazywanie zła po imieniu, wybieranie Chrystusa na nowo to trzy lekarstwa, które Pan Jezus oferuje człowiekowi w Kościele jako „szpitalu polowym”. Mówił o nich ks. Mateusz Wójcik, dyrektor Domu Polskiego Jana Pawła II w Rzymie, który przewodniczył Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice Watykańskiej.

Ks. Wójcik przypomniał metaforę Kościoła jako „szpitala polowego”, którą posługiwał się papież Franciszek. „Niejednokrotnie zranieni przez grzech, pobici przez nasze słabości, upokorzeni, zdruzgotani przez nasze winy, zawstydzeni ogromem popełnionego zła, wchodzimy dzisiaj do tego ‘szpitala’, aby spotkać się z Boskim lekarzem, Jezusem - skomentował ks. Mateusz Wójcik. - Usłyszeć może i trudną, ale prawdziwą diagnozę choroby naszego serca. Jednocześnie mając pewność, że recepta, którą otrzymamy, o ile ją zrealizujemy i zastosujemy leczenie, przyniesie ulgę w cierpieniu, a w końcu z Bożą pomocą uzdrowienie”.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Józefa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Józef

Bożena Sztajner/Niedziela

Kaliski wizerunek św. Józefa

Kaliski wizerunek św. Józefa

Wielkimi krokami zbliża się uroczystość św. Józefa, przypadająca na 19 marca. Z tej okazji warto pomyśleć o dołączeniu się do modlitwy nowenną do wyżej wspomnianego świętego, która rozpoczyna się 10 marca.

Dlaczego warto prosić św. Józefa o wstawiennictwo przed Bogiem i pomoc? Odpowiedzi na to pytanie udziela m.in. św. Bernard z Clairvaux (1153 r.):
CZYTAJ DALEJ

„Jesteście bardzo ważni dla Pana Jezusa!” – wyjątkowy list abp. Andrzeja Przybylskiego do dzieci

2026-03-12 21:08

[ TEMATY ]

list

abp Andrzej Przybylski

Archidiecezja Katowcka

W ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu Odkupienia w 2033 roku abp Andrzej Przybylski w archidiecezji katowickiej ogłosił rok 2026 Rokiem Dzieci. Ponieważ osobiste spotkanie z każdym młodym diecezjaninem jest fizycznie niemożliwe, metropolita wystosował do nich niezwykle ciepły i osobisty list, w którym zaprasza najmłodszych do wielkiej przygody z Bogiem.

Abp Andrzej Przybylski zauważa na wstępie, że w dobie smartfonów i mediów społecznościowych tradycyjne listy wychodzą z mody, jednak to właśnie one pozwalają wyrazić to, czego nie da się zmieścić w krótkiej filmowej rolce czy SMS-ie. Inspiracją do napisania tych słów był czas Bożego Narodzenia, przypominający, że sam Pan Jezus przyszedł na świat jako dziecko i zawsze stawiał najmłodszych za wzór dla dorosłych. Arcybiskup podkreśla z mocą: „Jesteście bardzo ważni dla Pana Jezusa, On Was bardzo kocha!”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję