Boję się, że niedługo ludzie posądzą mnie o bzika na punkcie Unii Europejskiej, bo ostatnio co tydzień w Niedzieli Warszawskiej jakoś dotykam tego tematu. Oświadczam, że - wbrew próbom zaszeregowania
mnie do zwolenników lub przeciwników integracji - pozostaję eurorealistą, a do pisania uszczypliwych z natury felietonów zmusza mnie odkrywanie ludzkiej nikczemności i głupoty. Niedługo Wielki Post -
i wtedy obiecuję zająć się sprawami bardziej duchowymi. A na razie nie mogę siedzieć spokojnie z powodu jednej z reklam na rzecz integracji europejskiej emitowanej w telewizji.
Akcja rozgrywa się w mrocznym pomieszczeniu - jakby w zakrystii. Skojarzenie proste - ciemnogród! Naprzeciwko siebie zasiada dwóch panów: jeden w sutannie, drugi pod krawatem - Europejczyk. Wreszcie
ten w sutannie, trochę zakompleksiony, że ma takie problemy, zwierza się Europejczykowi z ignorancji swoich parafian, którzy boją się, że po wejściu do Unii będzie u nas obowiązywać takie samo prawo w
kwestii eutanazji, aborcji i homoseksualizmu, jak w Holandii. Europejczyk jednym zdaniem rozwiewa wszystkie wątpliwości, a ten w sutannie wygląda, jakby przeżył Zwiastowanie.
Ze wstydem potwierdzam, że ksiądz występujący w reklamie jest prawdziwym księdzem i na dole wyświetlają jego prawdziwe nazwisko. Wolałbym, żeby było inaczej. Ludziom wykonującym zawody zaufania społecznego,
do których należą dziennikarze, lekarze, policjanci i sędziowie, ich kodeksy etyczne zabraniają udziału w reklamach. Złamanie tej zasady nazywa się w światku dziennikarskim zeszmaceniem i oznacza pożegnanie
z zawodem - porównaj historię Krystyny Czubówny: TVP lub TP SA.
A ksiądz? Nie ma być osobą społecznego zaufania? Obecność księdza w reklamie świadczy o jego braku roztropności. O tych zaś, którzy wykorzystują go jako modelkę w sutannie, świadczy, że nie uszanują
niczego. I takich ludzi się boję.
Komisja Episkopatu ds. Nauki Wiary Hiszpańskiej Konferencji Biskupów opublikowała notę doktrynalną na temat roli emocji w akcie wiary, zatytułowaną Cor ad cor loquitur — „Serce przemawia do serca”. Dokument został zatwierdzony do publikacji przez Komisję Stałą podczas posiedzenia w dniach 24 i 25 lutego w Madrycie, a wcześniej został przyjęty przez biskupów będących członkami Komisji 20 lutego.
Nota opiera się na kardynalskim motto Cor ad cor loquitur, związanym ze św. Janem Henrykiem Newmanem - wspomnianym w tekście jako „niedawno ogłoszony doktor Kościoła” - i wykorzystuje je do sformułowania swojej głównej tezy: życie duchowe i spotkanie z Bogiem wpływają na człowieka „we wszystkich jego wymiarach: emocjonalnym, intelektualnym i wolitywnym”. Wychodząc z tego założenia, biskupi podkreślają, że wiara dotyczy „całej ludzkiej egzystencji” i że obok zaufania Bogu i elementów poznawczych właściwych dla przynależności i wyznania wiary pojawiają się również emocje i uczucia, takie jak radość duchowa, miłość czy pokój.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Uczniowie marzyli o chwale. Jezus mówi o kielichu cierpienia. Pójście za Nim oznacza nie tylko radość, ale i wierność w trudzie.
- Nabożeństwo Gorzkich Żali ma charakter pasyjny i powinno być sprawowane zgodnie z normami Kościoła, zwłaszcza gdy łączy się je z wystawieniem Najświętszego Sakramentu - podkreśla Dawid Makowski, liturgista koordynujący projekt „Z pasji do liturgii”. Wyjaśnia m.in. kwestie koloru szat, użycia kadzidła, miejsca głoszenia kazania pasyjnego oraz zasad gry na organach w Wielkim Poście. Przypomina, że nawet nabożeństwa ludowe, głęboko zakorzenione w polskiej tradycji, mają swoje miejsce w porządku liturgicznym Kościoła i powinny być sprawowane z poszanowaniem obowiązujących norm.
Gorzkie Żale to jedno z najbardziej charakterystycznych polskich nabożeństw wielkopostnych. Jak przypomina Dawid Makowski, jest to modlitwa „skupiona na Męce Pańskiej na zasadzie współubolewania i współuczestniczenia z Chrystusem”. Jej istotą jest „śpiewane rozmyślanie o cierpieniu Chrystusa i Maryi”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.