Budowa Domu Księży Emerytów trwa już 3 lata. Jeśli znajdą się fundusze na jego wykończenie, to być może pod koniec 2005 r. wprowadzą się do niego pierwsi lokatorzy.
„Budowa domu i jego wykończenie przypomina układanie puzzli. Potrzeba wiele cierpliwości i mnóstwo przymiarek. Ten rok prac przyniósł kolejne istotne elementy, jeśli chodzi o prace wykończeniowe.
Zamontowaliśmy instalację wodno-kanalizacyjną, instalację wentylacyjną, instalację elektryczną, telefoniczną i alarmową. W sumie przez pokoje i korytarze przeprowadziliśmy kilka tysięcy metrów różnorodnych
kabli. Budynek został podłączony do kanalizacji miejskiej. Było to niezwykle skomplikowanym przedsięwzięciem. Podłączenie kosztowało więcej starań, załatwiania spraw administracyjnych, przygotowywania
projektów niżby się mogło na początku wydawać” - powiedział Niedzieli ks. kan. Józef Stemplewski, dyrektor budowy Domu Księży Emerytów.
Budynek został także ocieplony i pokryty tynkiem akrylowym, łącznie 3 tys. m2. Dolną część budowli, ze względów estetycznych i praktycznych, obłożono cegłą klinkierową. Gdy już były gotowe zewnętrzne
mury, przystąpiono do montowania balkonów. Założono 32 galerie oraz zewnętrzne i wewnętrzne parapety. Aby prace związane z położeniem tynków nie poszły na marne, zamontowano rynny, a przed burzą dom mają
chronić piorunochrony.
„W tej chwili prowadzone są prace wykończeniowe wewnątrz domu. Ekipy budowlane tynkują pokoje i korytarze. Rozpoczęły wylewki wewnątrz sal i pokoi. Zaczęły się również przygotowania do montowania
instalacji centralnego ogrzewania. Z racji dużej kubatury budynku postanowiliśmy, że będzie miał dwa źródła ogrzewania - powstanie kotłownia olejowa i węglowa. Spróbujemy wykorzystać alternatywne
źródła energii. Na dachu zamontujemy dwa kolektory baterii słonecznych, które pozwolą ogrzewać wodę zarówno latem, jak i w zimie” - relacjonował ks. Stemplewski. I po tym etapie prac pozostanie
tylko ostateczne wykończenie wnętrz.
Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.
Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
Wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy, jest darem Boga, abyśmy w Jego rękach mogli być dla siebie nawzajem narzędziami zbawienia w sprawiedliwości – wskazał Leon XIV w homilii podczas Mszy św. celebrowanej na zakończenie papieskiej wizyty duszpasterskiej w Rimini. Stwierdził, że każdy jest powołany do jednoczenia, przebaczania, uwalniania od grzechu i mądrego zarządzania powierzonymi mu dobrami - informuje Vatican News.
Msza święta w Rimini, turystycznym ośrodku nad Adriatykiem, była kulminacyjnym momentem wizyty duszpasterskiej Leona XIV w tym włoskim mieście. Podobnie, jak przed 44 laty, kiedy miasto odwiedził Jan Paweł II, w sobotni wieczór zgromadziły się wielkie rzesze młodych ludzi.
Abp Laurent Ulrich zwrócił się do wiernych w związku z zatwierdzeniem przez francuską Radę Konstytucyjną przepisów, dopuszczających eutanazji i ich podpisaniem przez prezydenta Emmanuela Macrona. Zachęca m.in. do modlitwy, troski o upowszechnianie dostępu do opieki paliatywnej.
W przesłaniu, opublikowanym w mediach diecezji paryskiej, hierarcha zwraca uwagę na sprzeczność we francuskim prawodawstwie. Z jednej bowiem strony francuski parlament jednogłośnie opowiada się za opieką paliatywną, która powinna być dostępna dla wszystkich i która należy do priorytetów państwa. Z drugiej jednak wyklucza się z niej najsłabszych, którym oferuje się śmierć na życzenie, przedstawiając ją jako formę opieki, zanim jeszcze system opieki paliatywnej zostanie upowszechniony w całym kraju na właściwym poziomie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.