W pierwszą niedzielę lipca w kościele na osiedlu im. Juliusza Słowackiego odbyły się doroczne uroczystości, połączone z zamknięciem parafialnego Roku Frassatiego. Wydarzenia przybliżające życie i działalność włoskiego studenta z początku XX wieku zostały zorganizowane z okazji jego kanonizacji. Jak przypomniał proboszcz, Piotr Jerzy Frassati zmarł 4 lipca 1925 r., a lubelska parafia pod jego patronatem (jedyna w Polsce), powstała w 1998 r. – Mocnym znakiem obecności św. Piotra Jerzego Frassatiego są relikwie, które dzisiaj otrzymaliśmy – powiedział ks. Podstawka, wskazując na fragment prześcieradła, na którym spoczywał święty w chwili śmierci.
– Eucharystia to największa miłość naszego patrona. Powiedział: „Jezus codziennie odwiedza mnie w Eucharystii, a ja odwdzięczam Mu się w skromny sposób, odwiedzając Jego biednych”. Drugą miłością był Różaniec, który nazywał swoim testamentem, i który codziennie odmawiał, zachęcając do tej modlitwy nie tylko swoich przyjaciół, ale także przypadkowo spotkanych ludzi. A trzecią miłością byli najbiedniejsi, ludzie z marginesu, dla których zawsze miał otwarte serce. Niech nasz patron, człowiek ośmiu błogosławieństw, prowadzi nas zawsze ku górze – powiedział ks. Krzysztof Podstawka we wprowadzeniu do Liturgii.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Odpustowej Mszy św., będącej parafialnym dziękczynieniem Bogu za kanonizację Frassatiego, przewodniczył abp Stanisław Budzik. – Gdy papież Leon XIV ogłaszał światu kanonizację waszego patrona, powiedział, że każdy może być świętym. Świętość nie ogranicza się tylko do niektórych osób; świętość każdy może osiągnąć w codzienności, przede wszystkim w umiłowaniu Boga i człowieka. To najprostsza droga do świętości – powiedział metropolita. Drugim gościem lipcowego święta był ks. prał. Tomasz Trafny, kapłan archidiecezji lubelskiej, który na co dzień pracuje w Stolicy Apostolskiej u boku Ojca Świętego. – Dzięki niemu delegacja naszej parafii mogła uczestniczyć w kanonizacji Piotra Jerzego Frassatiego w Rzymie we wrześniu ubiegłego roku, a także przekazać Ojcu Świętemu list od nas i ikonę patrona – powiedział z wdzięcznością ks. Krzysztof Podstawka.
Gość z Watykanu był odpustowym kaznodzieją, który ukazał wiernym św. Piotra Jerzego Frassatiego w kluczu autentyczności chrześcijańskiej. Przypomniał, że codzienne życie świętego osadzone było na pięciu filarach; to modlitwa, nauka, przyjaźń, sport i zaangażowanie społeczne. – One w naturalny sposób stały się wyrażaniem jego religijności i bliskości wobec Boga i bliźnich, a jednocześnie sposobem manifestowania jego głębokiej świadomości przynależności do Chrystusa i do Kościoła – powiedział ks. Tomasz Trafny. Ukazując kontekst historyczno-społeczny początków XX wieku, z problemami powojennej Europy, wskazał, że Frassati z miłością pochylał się nad tymi, którzy utracili nie tylko majątek i zdrowie, ale też wiarę i nadzieję. – Dewizą jego życia była radykalna miłość; to wezwanie wciąż jest aktualne – podkreślił.
Kaznodzieja zasugerował powołanie bractwa św. Piotra Jerzego Frassatiego, które może pomóc współczesnemu człowiekowi poznawać i rozwijać „pięć filarów świętego”. – Wciąż są ludzie, którzy potrzebują nadziei, i którzy mogą ją nieść bliźnim, zainspirowani przykładem pięknej i przemieniającej miłości. Piotr Jerzy wciąż zachwyca, zadziwia i wzbudza pragnienie tego, co piękne i szlachetne. Autentyczność jego życia sprawiła, że wpisał się w sposób trwały w logikę Ewangelii, w logikę Ośmiu Błogosławieństw, w logikę miłości miłosiernej – powiedział ks. Tomasz Trafny.
