Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Kilometry w stronę Światła

Ekstremalna Droga Światła po raz pierwszy wyruszyła z Pierśćca. Nocna, wymagająca wędrówka prowadziła 42-kilometrową trasą w ciszy, medytacji i modlitwie.

2026-06-09 14:08

Niedziela bielsko-żywiecka 24/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Piersiec

Monika Jaworska/Niedziela

Indywidualne błogosławieństwo uczestników pierwszej Ekstremalnej Drogi Światła

Indywidualne błogosławieństwo uczestników pierwszej Ekstremalnej Drogi Światła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To jest coś nowego, mniej popularnego niż EDK, ale równie głębokiego. Szliśmy nocą, w ciszy, podejmując wysiłek, który zbliżał nas do Boga. To była droga nie przez mrok, lecz przez poranek. Nie przez grób, ale przez Życie. Zmartwychwstanie nie kończy historii. Ono ją zaczyna na nowo – mówi Daniel Augustynowicz, organizator i Lider Rejonu EDK Pierściec. Na podstawie świadectw uczestników poprzednich edycji przygotował autorskie rozważania i książeczkę, którą każdy otrzymał na starcie. – Dostałem 14 świadectw. Zredagowałem je anonimowo i stworzyłem z nich rozważania typowo pod Drogę Światła – dodaje.

Zanim pielgrzymi wyszli na trasę, modlili się podczas Mszy św. wieczornej 15 maja w Sanktuarium św. Mikołaja. Ks. Krzysztof Wilk, wikary, mówił o sensie wysiłku i duchowej drogi. – Ci, którzy dziś wyjdą na Drogę Światła, wyjdą w noc. A noc jest ważna, bo człowiek odkrywa światło dopiero wtedy, kiedy robi się ciemno. Chrystus przyszedł w noc ludzkiego serca: w lęk, samotność, zmęczenie i cierpienie. Jezus nie obiecuje łatwej drogi, ale obiecuje światło w drodze. A najważniejsza droga prowadzi przez serce – podkreślał. Po Eucharystii ks. Sebastian Rucki, kustosz, udzielił uczestnikom indywidualnego błogosławieństwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mimo zapowiadanych burz w trasę wyruszyło 38 osób – najmłodsza miała 13 lat, najstarsza 62. Barbara Barańska z Kowali przeszła już dwie EDK. – Pasja Daniela mnie zaraziła. Nigdy nie znałam takiej formy modlitwy jak Droga Światła. A intencje... to one niosą człowieka dalej. Bo tam, gdzie kończy się siła mięśni, zaczyna się wola Boga – mówi. W tym roku po raz pierwszy zabrała swoje córki, Wiktorię i Weronikę. – Chciały iść już na EDK, ale wybraliśmy z mężem najtrudniejszą trasę, więc musiałam im odmówić. Obiecały, że pójdą następnym razem. I są tu dziś ze mną na EDŚ – podkreśla. Wspomina też najtrudniejszy moment z poprzedniej EDK: podejście pod Czantorię w śniegu, mgle i deszczu. – To była walka. Ale kiedy zeszliśmy z mgły i zobaczyliśmy gwiazdy, wiedziałam, że damy radę. A na końcu były łzy radości: – Dałam radę. Bóg pomógł – cieszy się. – Potrzeba wyciszenia jest ogromna. Na niedawnej EDK z mężem doszliśmy do 9 stacji. Teraz na EDŚ spróbowałam sama. Może w przyszłym przejdziemy już całość – dodaje Ewa Rączka. Barbara i Ireneusz Mendrochowie postanowili wyruszyć częściowo na rowerach. – Zawsze chodzimy na EDK. Jak jest kontynuacja, to trzeba kontynuować – mówią. – To był mój siódmy albo ósmy raz. Zawsze jest ciężko, ale intencja mnie niesie – dodaje p. Ireneusz.

W odróżnieniu od EDK uczestnicy nie nieśli krzyży. Szli ze światłem. Każdy otrzymał ledową świecę, którą zapalił po błogosławieństwie. – Chciałem, żeby symbolika była jasna: z ciemności wchodzimy w światło. Wschód słońca miał nas zastać na trasie, ok. 5 rano – wyjaśnia Daniel. Deszcz spadł dopiero ok. 3. nad ranem, gdy większość była już blisko celu. Wschodu słońca nie udało się zobaczyć, ale za to wszyscy podziwiali zachód.

Trasa prowadziła przez Goleszów, górę Chełm, Kisielów, Ogrodzoną, Zamarski, Kostkowice, Dębowiec, Pruchną i Drogomyśl. Były lasy, stawy, błoto, ciemność i cisza – wszystko, co sprawia, że ta forma modlitwy staje się ekstremalna. Po godzinach marszu całość ukończyły 22 osoby. W salkach czekały na nich certyfikaty uczestnictwa. – To nie była droga dla idealnych. To droga dla tych, którzy chcieli pozwolić, by poranek Zmartwychwstania rozproszył ich noc – podsumowuje Daniel Augustynowicz. 25 lipca na Małej Czantorii odbędzie się górskie spotkanie uczestników EDK i EDŚ. Następne edycje zaplanowano za rok: EDK 12 marca, EDŚ 14 maja.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ludzie pamięci i tożsamości

Niedziela bielsko-żywiecka 50/2025, str. I

[ TEMATY ]

Piersiec

Monika Jaworska/Niedziela

Nagrodzeni wraz z kapłanami

Nagrodzeni wraz z kapłanami

Bycie chrześcijaninem to bycie człowiekiem pamięci – o swoim życiu i życiu Chrystusowym, które ma swoje źródło w Eucharystii – mówił ks. Andrzej Tron w Pierśćcu.

Po raz 23. członkowie Apostolstwa Dobrej Śmierci z naszej diecezji i spoza niej spotkali się 29 listopada w sanktuarium św. Mikołaja na Regionalnym Dniu Skupienia. Diecezjalna zelator ADŚ Marta Stanowska przypomniała, że patron dobroci i hojności serca prowadzi wiernych ku modlitwie i umocnieniu. – Przyjechaliśmy, aby przez orędownictwo św. Mikołaja upraszać Boże miłosierdzie, szczególnie w chwilach choroby i lęku, ale także łaskę dobrej śmierci, pojednani z Bogiem – podkreśliła. Ks. Marcin Wróbel, diecezjalny moderator ADŚ, zauważył, że przez wstawiennictwo tegoż patrona ludzie doświadczają tutaj Bożego błogosławieństwa. Zelatorka z Cieszyna Jadwiga Matuszewska zaznaczyła, że są apostołami dobrej śmierci, na co dzień się z nią stykają i potrzeba, żeby o niej mówili. Ks. Sebastian Rucki, kustosz, wskazał, że św. Mikołaj uczy nas wyobraźni miłosierdzia – dzielenia się dobrem w ciszy i bez oczekiwania na podziękowania.
CZYTAJ DALEJ

Kapłan zamordowany w Sudanie Południowym. Jego "winą" było to, że zgłosił kradzież leków

2026-06-22 18:03

[ TEMATY ]

kapłan

Sudan Południowy

zamordowany

kradzież leków

Vatican Media

Ksiądz Youhanna Al-Amin został zamordowany w odwecie

Ksiądz Youhanna Al-Amin został zamordowany w odwecie

Ksiądz Youhanna Al-Amin, proboszcz kościoła św. Wincentego w Kaudzie w południowym Sudanie, został zamordowany w piątek 19 czerwca wraz z dwiema innymi osobami w Górach Nubijskich. Informację o tym podała katolicka organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Sudańskie media doniosły, że mord był aktem odwetu, ponieważ ksiądz zgłosił władzom kradzież leków przechowywanych przez kościół dla ludności.

Region nękany jest narastającymi napięciami plemiennymi i wewnętrznymi konfliktami między ugrupowaniami zbrojnymi. Kauda, położona w stanie Kordofan Południowy, jest głównym ośrodkiem w kontrolowanych przez Sudański Ludowy Ruch Wyzwolenia Północy. W ostatnich miesiącach pogarszająca się sytuacja w połączeniu z konfliktami zbrojnymi i plemiennymi, zmusiła część duchownych do opuszczenia regionu. Ojciec Youhanna postanowił jednak pozostać we wspólnocie, której służył. Był jednym z niewielu kapłanów nadal aktywnych mimo wszechobecnej przemocy. Jego posługa wykraczała dalece poza opiekę duchową.
CZYTAJ DALEJ

Bp Chudzio: Cieszę się z zaufania Ojca Świętego

2026-06-24 18:21

[ TEMATY ]

bp Krzysztof Chudzio

BP KEP


Leon XIV mianował 24 czerwca 2026 roku bp. Krzysztofa Chudzio biskupem koadiutorem diecezji rzeszowskiej. Dotychczasowy biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej w rozmowie z Vatican News wyraził wdzięczność Ojcu Świętemu oraz zawierzył się modlitwie Ludu Bożego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję