Reklama

W wolnej chwili

Chcą korespondować

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

7246 Maria z Dolnego Śląska

Pozdrawiam całą Redakcję Niedzieli, którą czytam od zawsze! Jestem wdową (71 lat). Jeśli jesteś samotny, lubisz tańczyć i podróżować, a może wspólnie pielgrzymować – to napisz do mnie. Chętnie odpiszę. Nawiążę kontakt (najchętniej) z osobami z Dolnego Śląska.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

7247 Czytelnik z Dolnego Śląska

Mam 48 lat, jestem kawalerem, wierzącym i niezależnym. Chciałbym, aby napisała do mnie pani o dobrym sercu, lubiąca zacisze domowe, chętnie z woj. dolnośląskiego. Proszę o podanie nr. tel., co przyspieszy kontakt.

7248 Czytelnik z Wielkopolski

Jestem spokojnym kawalerem, wierzącym i praktykującym, domatorem, nieco romantycznym, mężczyzną zaradnym, któremu brakuje szczęścia w życiu. Lubię majsterkowanie, zwierzęta, interesuję się zdrową żywnością i ekologią. Samotność jest okrutna. Z dwóch samotności stwórzmy jedną, w szczęściu i miłości. Poznam panią (wiek nienajważniejszy), chętnie z małego miasteczka lub ze wsi, z którą mógłbym założyć szczęśliwą, katolicką rodzinę.

Aby zamieścić ogłoszenie w rubryce korespondencyjnej, trzeba podać (do wiadomości redakcji) swoje: imię, nazwisko i adres zamieszkania, na który prześlemy listy. W liście skierowanym do wybranej osoby należy podać numer jej anonsu.

Listy prosimy przesyłać na adres: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-217 Częstochowa, z dopiskiem „Chcą korespondować”; lub mailowo: redakcja@niedziela.pl .

Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.

2026-04-14 11:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga redakcjo „Niedzieli”

Droga redakcjo „Niedzieli”, w jednym z artykułów – pt. „Gdzie (i czy) popełniliśmy błąd?” – znalazłem takie sformułowania młodych ludzi: „Tato, nie czuję potrzeby wiary. Kościół mnie nie interesuje”; „Tato, dlaczego ty ciągle w to wierzysz?”. Dalej czytam, że rodzice upatrują przyczyny takiej postawy ich dorastających dzieci w oddziaływaniu na młodych „innego świata”, który mówi: „Nauka ci wszystko wyjaśni, technika ci wszystko zapewni”. Wszyscy są wierzący, jest tylko kwestia: „w co wierzę?”. Jaka ta odpowiedź jest, zwykle wynika z otrzymanego w domu i szkole wychowania, zdobytej wiedzy, własnych przemyśleń i doświadczeń życiowych oraz wpływu środowiska i mediów. Ja urodziłem się wkrótce po wojnie i wychowywałem w czasach PRL. Panował wtedy „światopogląd naukowy”, religię usunięto ze szkół, a z klas pozdejmowano krzyże. Budziło to mój sprzeciw, więc wybierając po szkole średniej studia z fizyki, miałem zamiar „udowodnić naukowo istnienie Boga”. Ale z drugiej strony słyszałem śpiew w kościele: „Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas”... Istnienia lub nieistnienia Boga nie da się jednak udowodnić metodami naukowymi. A dlaczego wyznaję naukę głoszoną przez Chrystusa? Identyfikuję się z Jego nauką wyrażoną najkrócej w przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Ponadto Chrystus jest jedynym spośród znanych mi twórców wielkich religii, który swe nauczanie poświadczył dobrowolną ofiarą swego życia. Dlatego Mu ufam. Dwa tysiące lat historii pokazało, jak ogromną rolę w rozwoju społeczeństw odegrała wiara w Chrystusa. Była motorem tworzenia się i rozwoju bytów państwowych (w tym Polski). Przypomnijmy słowa naszego papieża: „Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa”. Życie z wiarą w Boga jest o wiele bogatsze niż życie tego pozbawione. Ktoś powie: „A ja wolę pojechać na wycieczkę do lasu niż pójść na Mszę do kościoła”. Odpowiem: „Na wycieczce zobaczysz dzieła tego Mistrza, którego spotkasz w Eucharystii w kościele. Idź więc najpierw na Mszę św., a potem na wycieczkę do lasu”. Obecnie przyjmuje się, że wszechświat powstał w wyniku „Wielkiego Wybuchu” kilkanaście miliardów lat temu. Ale jaki jest sens istnienia wszechświata i sens życia w nim ludzi? O tym nauka nie mówi. Do tego potrzebna jest wiara. I właśnie dlatego czuję potrzebę wiary – odpowiedziałbym młodemu człowiekowi.
CZYTAJ DALEJ

Kto odmawia przebaczenia, sam zamyka się w więzieniu udręki

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bóg poleca Ezechielowi wykonać znak na oczach wygnańców - i tekst z uporem powtarza „na ich oczach”, jakby chciał podkreślić teatralną jawność gestu. Prorok ma w biały dzień wynieść z domu „tobołek wygnańca” (kelê gôlah - węzełek z tym, co da się unieść na plecach), a o zmierzchu przebić otwór w ścianie i wyjść przezeń z zakrytą twarzą, nie widząc ziemi. Domy z suszonej cegły dawały się przekopać, ale to nie techniczny szczegół jest tu ważny, tylko wymowa: ucieczka bez bramy, bez godności, po ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Lekkoatletyczne ME: brązowy medal Szymańskiego w biegu na 110 m ppł

2026-08-13 07:40

[ TEMATY ]

lekkoatletyka

PAP/Adam Warżawa

Jakub Szymański zdobył brązowy medal w biegu na 110 m przez płotki w lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham. Wygrał Szwajcar Jason Joseph, a drugi był Francuz Just Kwaou-Mathey. Damian Czykier odpadł w półfinale.

Joseph triumfował wynikiem 13,12. Kwaou-Mathey uzyskał czas 13,16, a Szymański - 13,26. Do jego własnego rekordu Polski zabrakło 0,01 sekundy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję