Reklama

Wiadomości

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

MOSKWA ZASKOCZONA
Ofensywa Kijowa

Reklama

Rosja próbuje przekuć blamaż spowodowany wtargnięciem wojsk ukraińskich do obwodu kurskiego w zysk militarny. „Z rosyjskiej perspektywy gambit Kijowa stworzył w sferze militarnej możliwość dalszego uszczuplenia sił ukraińskich i osiągnięcia zdobyczy w innych miejscach frontu. Może to przemienić krótkotrwałe zwycięstwo polityczne prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w strategiczną porażkę” – ocenił amerykański dziennik New York Times, powołując się na rosyjskich analityków wojskowych. Według nich, kurska ofensywa, trwająca od 6 sierpnia, a przedstawiana przez Ukrainę jako znakomite uderzenie militarne, może się stać pułapką dla armii ukraińskiej. Wdarcie się do obwodu kurskiego tylko poszerzyło i przedłużyło wojnę na wyniszczenie, w której Rosja ma przewagę środków. Tak czy inaczej, ukraińska ofensywa w rejonie kurskim, która dała Ukrainie kontrolę nad ok. 100 miejscowościami, zrobiła wrażenie na specjalistach. Doradca szefa MON – gen. Mieczysław Bieniek ocenił, że militarnym celem Ukrainy, który został osiągnięty w ramach ofensywy, jest zdezorganizowanie Rosjanom ich przygotowań do większej ofensywy na kierunkach Pokrowska i Charkowa. Ponadto na podbitym terenie armia ukraińska utworzyła strefę buforową, która nie pozwoli na wykorzystanie go do ostrzeliwania ukraińskich ziem, a także rozbiła przygotowania zgrupowań poborowych, których wzięto do niewoli. – To niewiarygodne w historii wojen, że państwo, które zostało napadnięte przeważającymi siłami, broniąc się uporczywie przez niemal 2,5 roku, jest w stanie dokonać tak spektakularnej ofensywy – stwierdził gen. Bieniek.
w.d.

EKSPANSJA
Uwaga na Chiny

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te (na zdjęciu) wezwał kraje demokratyczne do zjednoczenia się w celu przeciwdziałania ekspansji Chin. – Wszyscy jesteśmy w pełni świadomi tego, że narastający autorytaryzm Chin nie zatrzyma się na Tajwanie ani że Tajwan nie jest jedynym celem chińskiej presji gospodarczej – powiedział. Odniósł się do słów Shi Taifenga, szefa Departamentu Pracy Zjednoczonego Frontu KPCh, że Chiny są dziś zdolne bardziej niż kiedykolwiek do dokonania zjednoczenia. – Chiny zamierzają zmienić międzynarodowy porządek. Dlatego kraje demokratyczne muszą się zjednoczyć i podjąć konkretne działania – podkreślił Lai Ching-te. – Tajwan nie da się zastraszyć. Przejmiemy odpowiedzialność za utrzymanie pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej – zadeklarował. – Chiński ekspansjonizm militarny jest widoczny w różnych miejscach – ocenił, wskazując na wspólne manewry chińskiej armii z Rosją na Morzu Południowochińskim, zachodnim Pacyfiku i Morzu Japońskim.
w.d.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

ŁOTWA BEZPIECZNIEJSZA
Bałtycka linia

Reklama

W Łatgalii, kilka kilometrów od granicy z Rosją, siły zbrojne zaczęły składować tysiące ciężkich kamiennych, żelbetowych i metalowych elementów do budowy zapór przeciwpancernych i przeciwpiechotnych w ramach realizowanej Bałtyckiej Linii Obrony, wzmacniającej flankę wschodnią NATO. – Mamy tu tysiące takich elementów, jak tzw. zęby smoka, kolczaste jeże czy kamienne bloki, z których można stawiać ściany czy bariery. Jest to możliwe do zrobienia szybko, niczym z klocków Lego – relacjonował płk Andris Rieksts. – Ułożone obok siebie tzw. zęby smoka, czyli zasieki w kształcie stożka o wadze jednej tony, są bardzo trudne do pokonania czy przesunięcia i mogą skutecznie zablokować pojazdy czy czołgi – wyjaśnił wojskowy. Podczas jesiennych manewrów Namejs 2024 jednym z zadań żołnierzy będzie rozmieszczenie przeszkód w terenie. W pierwszej kolejności zapory powstaną w pobliżu obiektów straży granicznej oraz przy głównych drogach.
j.k.

ROSYJSKA AGRESJA
Płacą Putinowi

Wielkie międzynarodowe korporacje i banki, które pozostały w Rosji, wciąż finansują rosyjski reżim. W 2023 r. dziesięć największych z nich wpłaciło do rosyjskiego budżetu ok. 1,78 mld dol. samego podatku dochodowego – podała Kijowska Szkoła Ekonomiczna (KSE). Oznacza to wzrost o 175 mln dol. w porównaniu z 2022 r. Wśród tych firm są m.in.: Raiffeisen Bank (491 mln dol.), Chery Automobile (222 mln dol.), Philip Morris (220 mln dol.), Japan Tobacco International (182 mln dol.), UniCredit Bank (154 mln dol.), Pepsi (135 mln dol.), Leroy Merlin (ok. 125 mln dol.), Mars (szacunkowo 99 mln dol.).

Rosyjski reżim ukrywa dane makroekonomiczne, ale według KSE, zagraniczne firmy płacą ok. 20 mld dol. podatków rocznie. Ta kwota nadal rośnie, m.in. ze względu na coraz wyższe stawki podatkowe. W lipcu 2024 r. osiem firm zakończyło wycofywanie się z rynku rosyjskiego w wyniku likwidacji działalności lub sprzedaży aktywów. To m.in.: Candy, Fujitsu, UPS, YouScan, Knorr-Bremse i Osram Licht AG.
j.k.

KAMPANIA W USA
Kobiety za kobietą

Reklama

Już niemal codziennie prezydencka kampania wyborcza w USA przynosi wydarzenia, które trafiają na pierwsze strony gazet. Okazuje się, że wybory stają się konfrontacją między kobietami popierającymi Kamalę Harris a mężczyznami, którzy chcą głosować na byłego prezydenta Donalda Trumpa. Sondaż dla dziennika New York Times wskazuje, że wśród kobiet obecna wiceprezydent ma 15 pkt. proc. przewagi nad Trumpem. Różnice w politycznych preferencjach kobiet i mężczyzn gwałtownie się pogłębiają. Wprawdzie od 20 lat kobiety w coraz większym stopniu popierają demokratów, a mężczyźni – republikanów, ale przewaga Harris wśród wyborczyń jest w historii Ameryki bez precedensu. Poparcie dla niej rośnie też wśród młodych ludzi, Latynosów i Afroamerykanów – podał w ostatnich dniach New York Times.

Donald Trump powiedział ponownie, że jeśli wygra listopadowe wybory, chciałby powierzyć Elonowi Muskowi funkcję w swej przyszłej administracji – rządową lub doradczą. Miliarder odpowiedział, że jest na to gotowy. Wcześniej zapowiedział, że tworzy super PAC (komitet polityczny mający zabiegać o wygraną kandydata w wyborach) pod nazwą America PAC, którego zadaniem będzie zbieranie funduszy na kampanię Trumpa. To świetna wiadomość dla kandydata republikanów. Gorsza jest taka, że Trump podpadł artystom – nie chcą, by grał ich muzykę na wiecach wyborczych, grożą pozwami o naruszenie praw autorskich.
w.d.

(Więcej na ten temat na s. 32-33)

BADANIE CAŁUNU
Z czasów Chrystusa

Reklama

Włoscy badacze z Instytutu Krystalografii przy Narodowej Radzie Badawczej użyli nowej techniki, nazywanej szerokokątową dyfraktometrią rentgenowską, do przebadania próbek tkaniny z Całunu Turyńskiego. Po badaniu wieku celulozy lnianej doszli do wniosku, że całun ma ok. 2 tys. lat, czyli pochodzi z czasów Chrystusa. Stwierdzili, że można tu mówić o zgodności z pomiarami wykonanymi na próbce lnu pochodzącej z Masady w Izraelu, której wiek oceniono na lata 55-74 po Chr. Badanie pozwala odrzucić wyniki testu z 1988 r., wykonanego za pomocą datowania węglem, które sugerowały, że całun pochodzi z czasów średniowiecza i musi być falsyfikatem. Tamte wyniki mogły mieć związek z zanieczyszczeniem całunu, stąd nie odpowiadają jego faktycznemu wiekowi. Zbieżność chronologiczna ustalona w badaniu uwiarygodnia teorię, że zakrwawiony ślad na materiale zostawiło martwe ciało Jezusa Chrystusa, które – według przekazu biblijnego – zostało zawinięte przez Józefa z Arymatei przed złożeniem w grobie.
w.d.

WŚRÓD NAJLEPSZYCH
„Filmówka” na liście

Szkoła Filmowa w Łodzi po raz kolejny znalazła się na publikowanej co roku przez Hollywood Reporter liście piętnastu najlepszych uczelni filmowych świata. Autorzy rankingu umieścili łódzką filmówkę obok tak znanych uczelni, jak francuska La Fémis, czeska FAMU, chińska Beijing Film Academy, angielska London Film School czy Australian Film Television and Radio School.

Autorzy rankingu przypomnieli, że łódzka PWSFTviT jest jedną z najstarszych w Europie uczelni o tym profilu. Jej absolwentami są m.in. laureaci Oscara za reżyserię, Roman Polański i Andrzej Wajda, ale także legendarny twórca kina autorskiego Krzysztof Kieślowski oraz autorzy zdjęć o światowej renomie – tu wymieniono: Pawła Edelmana, Dariusza Wolskiego i Łukasza Żala.
j.k.

PORTUGALIA – POLSKA
Uzależnieni od Polski

Polska, na której rynku działa już ponad 100 spółek z Portugalii, stała się kluczowa dla stabilności gospodarki tego kraju – twierdzą lizbońskie media. Gorsze wyniki notowane nad Wisłą nie pozostają bez wpływu na portugalską ekonomię. Przejawem coraz większego uzależnienia Portugalii od polskiej gospodarki jest zaobserwowany w lipcu drastyczny spadek wartości akcji na giełdzie w Lizbonie spółki Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka. Ważnymi na polskim rynku inwestorami są też koncern energetyczny EDP i bank BCP, większościowy udziałowiec Banku Millennium. Wpływ na gorsze wyniki Jeronimo Martins w Polsce – jak twierdzą portugalscy ekonomiści – mają zaostrzająca się konkurencja w handlu detalicznym oraz mniejsza zasobność portfeli polskich rodzin. Według tygodnika Expresso, niekorzystne jest obecnie położenie Polski: nasz największy partner handlowy, Niemcy, ma problemy ze wzrostem gospodarczym, a poza tym mamy za miedzą ogarniętą rosyjską inwazją Ukrainę.
w.d.

2024-08-27 14:29

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Wprowadzenie przez prezydenta Władimira Putina stanu wojennego w bezprawnie przyłączonych do Rosji obwodach Ukrainy to kolejny krok w celu eskalacji sytuacji na froncie. – Nie jest to zaskoczenie, choć oznacza kolejny krok ku spotęgowania agresji Rosji na Ukrainę. To konsekwencja bezprawnej aneksji części ziem ukraińskich – stwierdził zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Decyzja Putina tylko potwierdza, że Rosja ma plan długofalowej agresji na naszych wschodnich sąsiadów. Zwiastowała to wcześniej zmiana dowódcy wojsk rosyjskich na Ukrainie. Został nim Siergiej Surowikin, zwolennik brutalnych działań przeciwko Ukrainie, osławiony dowódca wojsk rosyjskich w Syrii – intensywne bombardowania miast za czasów jego dowództwa spowodowały, że zyskał przydomek „rzeźnik z Syrii”. Stan wojenny oznacza w praktyce wprowadzenie na okupowanych terytoriach godziny policyjnej, ograniczeń dotyczących pobytu i podróży, cenzury wojskowej, prac przymusowych i zakazu demonstracji. Dekret Putina przewiduje też utworzenie w zajętych ukraińskich regionach oddziałów rosyjskiej obrony terytorialnej oraz ograniczenia wjazdu i wyjazdu z sześciu rosyjskich regionów graniczących z Ukrainą i Krymem. W ocenie Mychajła Podolaka, doradcy ukraińskiego prezydenta, nowe uregulowania pozwolą agresorom usankcjonować szybkie przejęcie mienia, aby zdążyć przed wycofaniem się z zajętych obszarów.w.d.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV wspomina Franciszka: był darem dla Kościoła i świata

2026-04-21 12:56

[ TEMATY ]

wspomnienie

papież Franciszek

Leon XIV

1. rocznica śmierci

Vatican Media

Leon XIV krótko po swoim wyborze modlił się przy grobie papieża Franciszka w Bazylice Santa Maria Maggiore

Leon XIV krótko po swoim wyborze modlił się przy grobie papieża Franciszka w Bazylice Santa Maria Maggiore

Podczas lotu z Angoli do Gwinei Równikowej, ostatniego etapu podróży apostolskiej, Papież z czułością wspominał swojego poprzednika w dniu pierwszej rocznicy jego śmierci: „Darował tak wiele poprzez swoje życie i swoją bliskość wobec ubogich. Głosił orędzie miłosierdzia. Módlmy się, aby cieszył się miłosierdziem Pana”.

„Chciałbym wspomnieć papieża Franciszka w tę pierwszą rocznicę jego śmierci. Pozostawił i ofiarował tak wiele Kościołowi – poprzez swoje życie, swoje świadectwo, swoje słowo i swoje gesty. Przez to, co uczynił, żyjąc prawdziwie bliskością wobec najuboższych, najmniejszych, chorych, dzieci i osób starszych” – powiedział Leon XIV do dzienikarzy, lecących z nim do Gwinei Równikowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję