Reklama

Wiadomości

Złapać balans

Według prognoz, w 2100 r. będzie tylko 16 mln Polaków. Dlatego potrzebna jest m.in. zmiana kultury pracy, by rodzice mogli odnaleźć właściwy balans między karierą a życiem rodzinnym.

Niedziela Ogólnopolska 39/2022, str. 32

Artur Stelmasiak

Polska stacza się po równi pochyłej do katastrofy demograficznej – mówi pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha

Polska stacza się po równi pochyłej do katastrofy demograficznej – mówi
pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundacja Mamy i Taty opublikowała badania dotyczące wiedzy Polaków nt. work-life balance (WLB), czyli koncepcji zarządzania czasem, która stawia za cel odnalezienie równowagi między karierą i ambicjami a życiem prywatnym. W Polsce wciąż dominuje przekonanie, że jesteśmy „na dorobku”, dlatego pracujemy za dużo, na czym cierpią dzieci, życie rodzinne, a w dłuższej perspektywie także demografia. – Celem WLB jest zachowanie równowagi między pracą i życiem rodzinnym, tak by żaden z tych elementów nie był zdominowany przez ten drugi. Harmonia między tymi dwoma ważnymi aspektami życia pomaga w znalezieniu niezbędnego czasu na wychowanie dzieci przez oboje rodziców. Prawidłowo funkcjonująca rodzina stanowi natomiast najlepszą formę profilaktyki przed zachowaniami ryzykownymi i przestępczością dzieci i młodzieży – mówi Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Prorodzinni pracodawcy

Podczas konferencji przedstawiono badania, które wskazują na to, że w Polsce świadomość wpływu czasu pracy na życie rodzinne jest nadal dosyć mała, dlatego fundacja wydała pierwszy podręcznik na ten temat dla pracowników i pracodawców, by promować prorodzinne rozwiązania na rynku pracy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Temat jest ważny, zwłaszcza z perspektywy polityki demograficznej, bo Polska jest na równi pochyłej w kierunku katastrofy demograficznej. Dane ONZ pokazują, że w 2100 r. będzie tylko 16 mln Polaków. – Gdy jednak powstawała ta prognoza, dzietność zakładano na poziomie wyższym niż obecnie. A jest jeszcze gorzej, bo w prognozie nie przewidziano takich zjawisk jak pandemia i wojna, co ewidentnie nie sprzyja zakładaniu rodziny – mówi Barbara Socha, pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej.

Jeżeli uda nam się wdrożyć przygotowaną przez rząd strategię demograficzną, to może damy radę odwrócić ten trend i powoli wychodzić z pułapki demograficznej. Jednym z obszarów tej strategii jest kształtowanie rynku pracy przyjaznego rodzinie. Elastyczność rynku pracy wiąże się z work-life balance, tak by można było połączyć pracę zawodową z życiem rodzinnym. – W Polsce na niepełnym etacie pracuje 5% kobiet, w Wielkiej Brytanii – 50%, a w Holandii – 80%. Chcemy to upowszechniać, bo nie ma u nas barier legislacyjnych, ale są opory mentalne, zwłaszcza u pracodawców – oni chcą pracownika na 100% – tłumaczy wiceminister rodziny i dodaje: – Dlatego będziemy prowadzić kampanie zachęcające pracodawców, by byli bardziej przyjaźni rodzinie.

Rozpad rodziny i przestępczość

Postępujący rozpad więzi rodzinnych jest zjawiskiem sprzyjającym przestępczości oraz problemom nieletnich. Na gruncie polskim potwierdzają to raporty policji o przyczynach przestępstw wśród nieletnich, z których wynika, że do czynników bezpośrednich wpływających na szerzenie się demoralizacji i przestępczości należą m.in.: osłabienie więzi uczuciowych w rodzinie, rozbicie rodziny, a także nikły wpływ rodziców na wychowanie dzieci, wynikający przede wszystkim z braku czasu dla nich, a poświęcenia się pracy zawodowej.

Celem projektu WLB, realizowanego przy wsparciu Funduszu Sprawiedliwości, jest zdiagnozowanie i przygotowanie rozwiązań wspierających godzenie ról rodzinnych i zawodowych. W jej ramach przygotowany został m.in. raport z zaleceniami zmian legislacyjnych oraz wspomniany już poradnik dla pracodawców i pracowników. – Potrzebujemy uporządkowania i harmonii między pracą a życiem prywatnym. Rodzina jest bowiem podstawą zdrowego funkcjonowania całego społeczeństwa, wspólnoty narodowej i całego państwa. Bardzo dziękuję Fundacji Mamy i Taty za to, co robi w promowaniu rodziny, a także za jej obronę przed ideologicznymi zagrożeniami – podkreśla dr Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości.

2022-09-21 08:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Od mikołajkowego prezentu po symbol Chrystusa. Dlaczego orzech był tak ważny w dawnych świętach?

2026-09-26 14:11

Materiał sponsora

Na przedwojennych Żuławach dzieci wieczorem wystawiały przed dom wyczyszczone buty, a rano znajdowały w nich jabłka, pierniki oraz inne drobne podarki. Sam zwyczaj zostawiania prezentów nocą ma w Europie wyjątkową, kilkusetletnią historię. W dawnych opisach wyjątkowo często powtarzał się jeden podarek...

Orzechy dobrze się przechowywały, były dostępne zimą i nadawały się na niewielki, ale wartościowy podarunek. Po jesiennych zbiorach można było trzymać je przez wiele tygodni, a kilka sztuk bez problemu zmieściło się w małym dziecięcym bucie razem z jabłkiem czy piernikiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję