Reklama

Niedziela Lubelska

Blisko chorych

Jan Paweł II ustanowił Światowy Dzień Chorego, aby uwrażliwić społeczeństwo na potrzeby chorych.

Niedziela lubelska 8/2022, str. I

Agnieszka Marek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święto obchodzone jest we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes już od 30 lat. 11 lutego w archikatedrze lubelskiej zgromadzili się chorzy i ich opiekunowie. Eucharystii w ich intencji przewodniczył abp Stanisław Budzik. Witając zgromadzonych, ks. Bogusław Suszyło, duszpasterz osób niepełnosprawnych, podziękował chorym za obecność i świadectwo wierności Chrystusowi.

W homilii abp Stanisław Budzik nawiązał do fragmentu Ewangelii o cudzie w Kanie Galilejskiej. Jak zauważył, Maryja jest wymieniona wśród gości na pierwszym miejscu. Ona zwraca uwagę na zwyczajne sprawy ludzkiego życia i prosi swojego Syna o pomoc. – Maryja na pierwszym miejscu stawia Jezusa, a sama usuwa się w cień. Przynosi Jezusa, abyśmy się Nim zafascynowali i wypełniali Jego wolę, a wtedy otrzymamy niezbędną pomoc przez Jej wstawiennictwo – powiedział metropolita. Jak podkreślił, Jezus nie przechodzi obojętnie obok cierpiących, ale wiele razy spotyka się z chorymi ludźmi i uzdrawia ich słabości i choroby. – Jezusowe zaproszenie do świadczenia miłosierdzia wobec chorych dotyczy szczególnie tych, którzy się nimi opiekują: pracowników służby zdrowia i osób asystujących w opiece nad chorymi, a także wolontariuszy. Jest to misja świadcząca o wielkiej godności i odpowiedzialności lekarzy, pielęgniarek czy diagnostów – nauczał. Nawiązując do orędzia papieża Franciszka, podkreślił, że chory zawsze jest ważniejszy od choroby, dlatego lecząc pacjenta trzeba poznać nie tylko historię jego choroby, ale i życia. – Nawet wtedy, gdy nie da się go wyleczyć, można otoczyć go opieką i ofiarować mu swoją bliskość – powtórzył za papieżem. Abp Stanisław Budzik zawierzył chorych i ich rodziny oraz pracowników służby zdrowia wstawiennictwu Matki Bożej i zachęcił wszystkich, by zawsze słuchali Jezusa, o co prosiła Maryja.

Podczas liturgii biskup i kapłani udzielili osobom chorym sakramentu namaszczenia, przez który Chrystus umacnia cierpiących i uzdrawia ciała oraz dusze. Miłą niespodzianką na zakończenie uroczystości były prezenty przygotowane dla osób chorych i niepełnosprawnych, przekazane przez wolontariuszy Caritas Archidiecezji Lubelskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-02-15 13:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziewięciu salezjanów męczenników włączonych w poczet błogosławionych

2026-06-06 10:43

[ TEMATY ]

męczennicy

Kraków

salezjanie

Vatican Media

Dziewięciu salezjanów – ks. Jan Świerc i jego towarzysze – zostało włączonych w poczet błogosławionych Kościoła katolickiego. Będą oni wspominani liturgicznie co roku 23 maja.

Uroczystości beatyfikacyjne kapłanów zabitych w czasie II wojny światowej odbywają się w sobotę w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Mszy przewodniczy prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro. Bierze w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki.
CZYTAJ DALEJ

Św. Norbercie Biskupie! Czy Ty nie lubisz Polaków?

Ależ skąd! Oczywiście, że lubię! Kocham przecież wszystkich ludzi. Rozumiem jednak, dlaczego padło takie pytanie. „Usprawiedliwię się” za chwilę. Wpierw powiem parę zdań o sobie. Moje staroniemieckie imię oznacza osobę, która dokonuje wielkich i widocznych czynów gdzieś na północy (nord, czyli „północ” i beraht, czyli „błyszczący”, „jaśniejący”). W pewnym sensie byłem taką osobą. Żyłem na przełomie XI i XII wieku. Urodziłem się w Niemczech w bogatej i wpływowej rodzinie. Dzięki temu od dziecięcych lat obracałem się wśród elit (przebywałem m.in. na dworze cesarza Henryka V). Można powiedzieć, że zrobiłem kościelną karierę - byłem przecież arcybiskupem Moguncji. Wcześniej, mając 35 lat, cudem uniknąłem śmierci od rażenia piorunem. Wydarzenie to zmieniło moje życie. Przemierzałem Europę, ewangelizując i wzywając do poprawy postępowania. Będąc człowiekiem wykształconym i jednocześnie mającym dar popularyzacji posiadanej wiedzy, potrafiłem szybko zgromadzić wokół siebie grono naśladowców. Umiałem zjednywać sobie ludzi dzięki wrodzonej inteligencji, kulturze osobistej oraz ujmującej osobowości. Wraz z moimi uczniami stworzyliśmy nowy zakon (norbertanie). Poświęciliśmy się bez reszty pracy apostolskiej nad poprawą obyczajów wśród kleru i świeckich. Powrócę do pytania. Zapewne wielu tak właśnie myśli o mnie. Dzieje się tak, ponieważ jako arcybiskup sąsiadującej z wami metropolii rościłem sobie prawo do sprawowania władzy nad diecezjami w Polsce, które podlegały metropolii w Gnieźnie. Przyznaję, że nie było to zbyt mądre. Jako usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że kierowała mną troska o dobro Kościoła powszechnego. Wtedy na Waszych ziemiach chrześcijaństwo jeszcze dobrze nie okrzepło. Bóg jednak wezwał mnie rychło do siebie, a Stolica Apostolska przywróciła bardzo szybko arcybiskupom gnieźnieńskim przysługujące im prawa. Wszystko więc dobrze się skończyło. W sztuce przedstawia się mnie zwykle w stroju biskupim z krzyżem w dłoni. Moimi atrybutami są najczęściej anioł z mitrą i monstrancja. Mógłbym jeszcze sporo o sobie powiedzieć, gdyż moje życie obfitowało w wiele wydarzeń. Patrząc jednak na nie z perspektywy tylu stuleci, chcę na koniec gorąco zachęcić wszystkich do realizowania Bożych zamysłów w swoim życiu. Proszę mi uwierzyć, że nawet najgorsze rzeczy Bóg jest w stanie przemienić w dobro. One też mają sens, choć my jeszcze tego nie widzimy z niskiego poziomu naszej ludzkiej egzystencji.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: co najmniej 130 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu pozdrowić Leona XIV

2026-06-06 19:21

[ TEMATY ]

Hiszpania

Leon XIV w Hiszpanii

PAP/EPA

Co najmniej 130 tys. osób wyszło na ulice Madrytu pozdrowić papieża Leona XIV, który w sobotę przybył do hiszpańskiej stolicy, oszacował rząd Hiszpanii. Sprecyzował, że liczba ta to bilans popołudniowej podróży papieża w papamobile przez centrum miasta, gdzie zgromadziły się tłumy mieszkańców stolicy oraz pielgrzymów z innych regionów kraju, a także spoza Hiszpanii. Osoby, które pojawiły na trasie przejazdu Ojca Świętego skandowały „Leon XIV!” oraz „Niech żyje papież!”. Wielu z nich przybyło z flagami Hiszpanii, a także flagami Watykanu.

Komentatorzy hiszpańskich mediów odnotowali, że poza mieszkańcami stołecznej aglomeracji na spotkanie z papieżem wyszli także odwiedzający licznie Madryt pielgrzymi z kilku państw świata, szczególnie z Portugalii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję