Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Wizyta premiera

Premier Mateusz Morawiecki złożył 31 października wizytę w Jastrzębskiej Spółce Węglowej KOKS S.A. Oddział Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej

Niedziela sosnowiecka 45/2018, str. IV

[ TEMATY ]

premier

Piotr Lorenc

Bp Grzegorz Kaszak zaprasza Premiera na uroczystości odsłonięcia pomnika

Bp Grzegorz Kaszak zaprasza Premiera na uroczystości odsłonięcia pomnika

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wizyta wpisała się w obchody 25-lecia istnienia spółki. W spotkaniu uczestniczył biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, który ponowił zaproszenie Premiera RP na uroczyste odsłonięcie i poświęcenie pomnika dedykowanego funkcjonariuszom służb mundurowych, urzędnikom państwowym i samorządowym, którzy poświęcili swoje życie w służbie Bogu, niepodległej Ojczyźnie i społeczeństwu. W spotkaniu uczestniczył także wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz poseł na Sejm RP Robert Warwas.

O planach i nowych inwestycjach poinformował premiera Daniel Ozon – prezes Zarządu JSW KOKS S.A. Wynika z nich, że w najbliższych latach zakład wyda na inwestycje 7 mld zł. W Dąbrowie powstanie nowa bateria nr 4, która zwiększy moce produkcyjne i będzie spełniała wszystkie normy środowiskowe. – W 2005 r. nasz zakład odwiedził prezydent Lech Kaczyński, który stwierdził, że istotą polskiej gospodarski jest silny przemysł, który daje milionom Polaków stabilne, dobrze wynagradzane miejsca pracy. Jastrzębska Spółka Węglowa jest jedną z największych firm na Śląsku i doskonale wypełnia założenia śp. Lecha Kaczyńskiego – powiedział Daniel Ozon.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Podkreślił też, że węgiel koksujący jest strategicznym surowcem w Unii Europejskiej. – W ubiegłym roku udało nam się wciągnąć go na listę krytycznych surowców. Co roku importuje się prawie 40 mln ton węgla koksującego do Europy. Nasz zakład wytwarza około 15 mln ton węgla koksującego. Dodatkowo produkujemy 3,5 mln ton koksu rocznie. Rynek, nie tylko europejski ale i światowy, jest przed nami otwarty – podkreślił Ozon. Zdradził też plany inwestycyjne do roku 2030. – Planujemy wydać 7 mld zł na rewitalizację kopalni Krupiński, wzmocnienie Elektrociepłowni w Radlinie, pragniemy odtworzyć, a raczej wybudować nową kopalnię węgla koksującego Dębieńsko. Dodatkowo planujemy zrealizować program budowy instalacji do produkcji wodoru, produkcji węgli aktywnych do usuwania rtęci. Przymierzamy się do nowoczesnego przerobu smoły koksowniczej na włókna węglowe wykorzystywane przy produkcji np. samochodów czy samolotów. W Dąbrowie Górniczej będziemy budować dwie nowe baterie – nr 4 i po jej wybudowaniu w 2021 r. wyłączymy baterię nr 3 i odbudujemy ją od podstaw. Patrzymy z optymizmem na rynek hutniczy w Europie, to nasi główni klienci, ale oprócz tego eksportujemy koks do Indii – to z kolei rynek bardzo perspektywiczny, który ze 100 mln ton stali urośnie w najbliższych latach do 300 mln. Pragniemy coraz lepiej wykorzystywać produkty węglopochodne – wspomniane: wodór i włókna węglowe. Planujemy zbudować z naszymi partnerami autobusy zasilane wodorem, które obsługiwałyby naszą aglomerację. To spory krok w bardzo ważną kwestię dbania o czyste powietrze w naszym regionie – powiedział prezes Zarządu JSW KOKS S.A.

– Nowoczesna, innowacyjna gospodarka opiera się na produkcji stali. My jesteśmy jednym z głównych producentów wsadu, bez którego stal nie powstanie, czyli koksu – powiedział Mateusz Morawiecki, podkreślając wagę zakładu, którego produkt jest eksportowany do kilkunastu krajów świata. Zapewnił także o pełnym poparciu rządu dla nowych inwestycji i o staraniach rządu, aby podnieść standard życia Polaków do poziomu europejskiego. – Pragniemy to zrobić, goniąc gospodarczo różne kraje Europy Zachodniej. Liczę, że za 5-7 lat dogonimy Włochy, 10-15 – Francję, później Niemcy. To jest możliwe! Pokazujemy to, uprawiając skuteczną politykę w ciągu tych trzech lat rządzenia Polską. Polityka społeczna nie musi stać w sprzeczności z polityką rozwojową, z polityką inwestycji – zapewniał Mateusz Morawiecki. Premier odniósł się do komentarzy medialnych dotyczących stanowiska ministra Jacka Czaputowicza w sprawie wniosku ministra Zbigniewa Ziobry do Trybunału Konstytucyjnego. – Nie ma żadnej rozbieżności pomiędzy ministrem sprawiedliwości i ministrem spraw zagranicznych co do interpretacji możliwości kierowania zapytań o decyzję do naszego Trybunału Konstytucyjnego w zakresie poszczególnych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania w Dąbrowie Górniczej.

JSW KOKS S.A. Oddział Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej jest sukcesorem Zakładów Koksowniczych Przyjaźń; kontynuuje tradycje koksownictwa i hutnictwa w regionie, sięgające końca XVIII wieku. Koksownia została zaprojektowana i wybudowana jako kompleks składający się z czterech baterii koksowniczych, licznych obiektów towarzyszących, w tym obiektów przygotowania mieszanki węglowej, instalacji suchego chłodzenia koksu, zespołu sortowni koksu, instalacji oczyszczania gazu koksowniczego i odzysku węglopochodnych, instalacji oczyszczania ścieków i składowiska odpadów, obiektów energetycznych i pomocniczych.

2018-11-07 08:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Morawiecki: konstruktywna rozmowa z premierem Włoch; główny temat - bezpieczeństwo Europy

W ramach intensywnej ofensywy dyplomatycznej polskiego rządu odbyłem w czwartek w Rzymie długą i niezwykle konstruktywną rozmowę z premierem Mario Draghim; mówiliśmy przede wszystkim o kwestiach bezpieczeństwa Europy - poinformował premier Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych.

"Dziś, w ramach intensywnej ofensywy dyplomatycznej polskiego rządu, odwiedziłem kolejną europejską stolicę - Rzym. W wiecznym mieście przywitał mnie premier Włoch Mario Draghi, z którym odbyłem długą i niezwykle konstruktywną rozmowę" - napisał w czwartek po spotkaniu z Draghim na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję