Reklama

Niedziela Małopolska

Misja mam

Niedziela małopolska 8/2018, str. I

[ TEMATY ]

rekolekcje

matka

Karina Kapela

„Macierzanka” zaprasza na wielkopostne rekolekcje, podczas których dziecięcy gwar jest mile widziany

„Macierzanka” zaprasza na wielkopostne rekolekcje, podczas których dziecięcy
gwar jest mile widziany

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Blisko 100 mam ze swoimi pociechami, kościół pełen dziecięcych wózków. To robi niesamowite wrażenie – opowiada Sylwia Łysik. Mama półtorarocznej Marysi rok temu pierwszy raz uczestniczyła w rekolekcjach organizowanych przez grupę modlitewną dla mam z małymi dziećmi „Macierzanka”. Tak jej się spodobało, że dołączyła do „Macierzanki” i dziś sama pomaga organizować wielkopostne rekolekcje. W tym roku wydarzenie potrwa od 8 do 10 marca. Rekolekcje poprowadzi ks. Bogusław Kastelik, ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie oraz opiekun duchowy „Macierzanki”. Spotkania zaczynają się o godz. 10. w kościele pw. św. Józefa przy Rynku Podgórskim w Krakowie. „We wspólnym gronie wysłuchamy rekolekcji o modlitwie kobiety, żony i matki. Podczas codziennej Mszy św., konferencji i świadectw kobiet o mocy modlitwy będziesz mogła w przyjaznym miejscu nakarmić i przewinąć swoje dziecko. W nawie bocznej przygotujemy kącik zabaw. Dziecięcy gwar jest mile widziany!” – zachęcają organizatorki. Dodają, że w czwartek i piątek przed Eucharystią będzie można skorzystać z sakramentu pokuty (w godz. 9-10) i podkreślają, że zapewniają wtedy opiekę dla dzieci spowiadających się mam. W sobotę po Mszy św. zapraszają natomiast na „Mamy Czas”, czyli spotkanie przy herbacie w salce bibliotecznej obok kościoła.

Reklama

– Jestem żywą reklamą tych rekolekcji. „Macierzanka” dużo mi dala. Bardzo często młode mamy zamykają się w domach, a powinny z nich wyjść, spotkać się z osobami, które mają podobne doświadczenia – wyznaje Sylwia Łysik. – W czasie takiego wydarzenia możemy zobaczyć, co znaczy żywy Kościół. Widzimy nasze dzieci, które są pełne energii. Jako kobiety rozumiemy się nawzajem i podzielamy to poczucie wdzięczności Bogu za dar macierzyństwa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Moja rozmówczyni dodaje, że temat modlitwy często pojawia się w czasie macierzankowych spotkań: – Niekiedy jest ciężko, by na nią znaleźć czas, gdy wszyscy są zmęczeni po całym dniu. We wrześniu ubiegłego roku „Macierzanka” organizowała rodzinny wyjazd i wtedy nasz opiekun, ks. Bogusław, głosił kazanie na tematy modlitwy żon i mężów. Temat spodobał się wszystkim uczestnikom, więc poprosiliśmy księdza, by rozwinął go w czasie rekolekcji wielkopostnych. Osobiście jestem mamą jednego dziecka, więc czas na modlitwę mogę znaleźć, ale chętnie posłucham rad, które mogą mi się przydać w miarę powiększania się naszej rodziny.

Warto wiedzieć, że grupa „Macierzanka” (www.macierzanka.org.pl) gromadzi się na krakowskim Podgórzu na comiesięcznej Mszy św. Co tydzień odbywają się spotkania, w czasie których młode matki podejmują interesujące je tematy. – Kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy się wraz z rodziną do Nowej Huty, na teren parafii Arki Pana. Nikogo tam nie znałam i to właśnie w „Macierzance” poznałam cztery koleżanki z moich okolic. Teraz mam z kim chodzić na spacery... – uśmiecha się mama Marysi.

2018-02-22 10:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ból do samego nieba

Na pewno nie jest przypadkiem, że na otwarcie Roku Wiary do rąk czytelników trafia książka dziennikarki „Niedzieli” Mileny Kindziuk pt.: „Matka Świętego”. W nadchodzącym czasie będziemy z nowym entuzjazmem zgłębiać katechizmowe prawdy, ale z nie mniejszym zapałem rozejrzymy się też za przewodnikami po drogach wiary, a z całą pewnością do tej grupy należy Marianna Popiełuszko. Matka ks. Jerzego na pewno na taką opinię zareagowałaby stanowczo, co nie zmienia faktu, że lektura książki utrwala w czytelniku taki właśnie obraz: z jednej strony święta heroiczność syna, a z drugiej - nieprzeciętna wiara, która - mimo niesamowitego bólu - uwalnia od rozpaczy i prowadzi na szczyty tego samego heroizmu, przez który matka zamordowanego księdza jest zdolna wypowiedzieć zdumiewające słowa: „Przebaczyłam mordercom mojego syna”. W czasie lektury książki przed oczami staje biblijna scena ze wzgórza Moria, gdzie miała miejsce jedna z najwymowniejszych prób wiary w historii ludzkości. Stary Abraham ma złożyć ofiarę z syna, który miał być podporą jego starości. Jak pamiętamy, Bóg powstrzymał rękę patriarchy i zachował Izaaka przy życiu. Z pozoru te historie do siebie nie pasują, bo Izaak miał zginąć z rąk swego ojca, a biblijny finał okazał się niewspółmiernie szczęśliwszy. Jednak to tylko pozór. I Abraham, i pani Marianna mieli wiarę ulepioną z tej samej gliny - oboje byli gotowi na najgorsze. Byli gotowi poświęcić wszystko dla Boga. Niewątpliwie w przypadku bohaterki najnowszej książki Mileny Kindziuk jak na dłoni widać, że do swojej misji była długo przygotowywana przez Boga. Jej świat należał do światów już dzisiaj chyba zaginionych, gdzie do wyrażenia dystansu na drodze zamiast miar odległości służą odmówione Różańce. Zresztą nie chodzi tu tylko o religijność, która - Bogu dzięki - nadal charakteryzuje nasz naród jak chyba żaden inny. W przypadku pani Marianny chodzi o bezgraniczne zaufanie Bogu. Pan nie ograniczał się tutaj jednak do biernego przyjmowania do wiadomości ludzkich deklaracji. W przypadku pani Marianny Bóg postanowił sprawdzić, czy te deklaracje mają jakiekolwiek pokrycie. Z perspektywy minionych lat możemy przyznać, że próba ta była wyjątkowo bolesna. Cierpienie osiągnęło taki poziom, że ból dla pani Marianny stał się punktem odniesienia w poczuciu ludzkiej tożsamości. - Jestem bólem do samego nieba - powiedziała, kiedy przyszło jej się skonfrontować z prawdą o śmierci ukochanego syna. Nie wiemy, co czuła, kiedy docierające z Warszawy informacje budziły niepokój. Nie wiemy, co czuła, kiedy po śmierci syna myślała o jego ostatniej wizycie w domu. Dopiero po jego śmierci odczytała znaczenie wyjątkowych gestów, gdy sprawiał wrażenie, że żegna się z miejscem swego dzieciństwa. Możemy się tylko domyślać, co wypełniało jej serce, bo - zgodnie z powszechną opinią - ból matki na pogrzebie syna jest trudny do wyrażenia słowami. Książkę „Matka Świętego” czyta się jak dobre kazanie pasyjne. O ile w pierwszej części przykład pani Popiełuszko przywodzi na myśl Abrahama, o tyle pod koniec trudno nie zauważyć innej analogii. Kiedy matka ks. Jerzego stała u progu drzwi do prosektorium, odczuwała wielkie opory, by go przekroczyć. Pomyślała wówczas o Maryi, na ramionach której spoczywał martwy Syn. Aż się prosi, by w tym miejscu przypomnieć, że każdy ksiądz ma być „alter Christus” - drugim Chrystusem. Jeśli ksiądz ma w taki sposób odczytywać swoje powołanie, to trudno się dziwić, że matki kapłanów powinny dążyć do swojego ideału - mają być jak Maryja. Autorka książki dzieli życie pani Popiełuszko na dwie części - to przed śmiercią syna i to po jego śmierci. Cezura ta jest oczywiście uzasadniona w kontekście martyrologii ukochanej osoby. Należałoby też poprzestać na takiej dychotomii, gdyby nie pewien szczegół. Opinia Mileny Kindziuk - moim zdaniem - zasługuje jednak na pewne uzupełnienie. Wynika to ewidentnie z lektury jej książki: w życiu pani Marianny nie można nie wyróżnić etapu po beatyfikacji. Obserwując matkę świętego - widać ogromną ewolucję, nie tylko w jej wyglądzie, ale przede wszystkim w całej postawie. Tylko prawdziwie chrześcijańska wiara mogła doprowadzić do tego, po ludzku niezrozumiałego, epilogu. Tylko wiara tych dwojga osób - matki i syna - zdołała najtragiczniejszy ból przekuć w niewysłowioną radość. Wrócę na moment do jednej z pierwszych scen książki. Matka księdza otrzymuje szczątki umęczonego ciała swojego syna. Ludzie się dziwią, że jej twarz promieniuje radością w tak dramatycznych okolicznościach. Ale przecież to nie są zwykłe szczątki, to są relikwie, a syn nie jest zwykłym człowiekiem, jest błogosławionym. Bogu niech będą dzięki.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: Stan dwóch osób po ataku jest ciężki

2026-09-24 17:43

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Miejsce ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Po ataku, do którego doszło w czwartek rano na terenie klasztoru w Jarosławiu, stan dwóch osób przebywających w miejscowym szpitalu jest ciężki – poinformowała Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

31-letni Ukrainiec zaatakował na terenie klasztoru w sumie pięć osób, jedna zmarła, dwie lżej ranne przebywają w szpitalach w Przeworsku i Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: papież spotkał się z 7 ofiarami wykorzystania seksualnego w Kościele

2026-09-27 20:58

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Bez kamer, oficjalnych przemówień i tłumu wiernych. Blisko dwie godziny trwało w Lourdes spotkanie Leona XIV z siedmioma osobami skrzywdzonymi przez duchownych i innych członków Kościoła we Francji. Z każdą z osób spotkał się indywidualnie. Słuchał ich historii, bólu, a także tego, co ich zdaniem trzeba zrobić, aby podobne zło nigdy więcej się nie powtórzyło.

Spotkanie rozpoczęło się po godz. 17.30 w Domu Biskupim w Lourdes. Do Leona XIV przyszło siedem osób: czterech mężczyzn i trzy kobiety, które doświadczyły wykorzystywania seksualnego ze strony członków duchowieństwa i Kościoła we Francji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję