Reklama

Aspekty

Omodlony ołtarz

W dniach od 31 stycznia do 13 lutego w kościele pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze przebywał ołtarz „Światło Pojednania i Pokoju”, który – poświęcony przez papieża Franciszka podczas ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie – obecnie peregrynuje po Polsce, jednocząc wiernych na wspólnej modlitwie o pokój na świecie, w Ojczyźnie, w rodzinach i ludzkich sercach. Ostatecznie znajdzie się w sanktuarium Kibeho w Rwandzie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na przełomie stycznia i lutego przed ołtarzem gromadzili się wierni poszczególnych zielonogórskich parafii, ale nie tylko, bowiem bp Tadeusz Lityński do modlitwy wezwał wiernych całej diecezji. – Ołtarz „Światło Pojednania i Pokoju” został zbudowany na Światowe Dni Młodzieży i poświęcony przez papieża Franciszka. Przy tym ołtarzu był wystawiony Najświętszy Sakrament, przed którym młodzież całego świata modliła się na Campus Misericordiae. Podczas peregrynacji tego ołtarza ludzie modlą się o pokój na całym świecie. Także przedstawiciele zielonogórskich parafii mają w tym czasie wyznaczone dyżury przeznaczone na czuwania modlitewne. Spotkania rozpoczynają się o godz. 15.00 Koronką do Bożego Miłosierdzia; jest to czas indywidualnej modlitwy, a także okazja do spowiedzi świętej. Następnie jest sprawowana Eucharystia z homilią dotyczącą pokoju i objawień Maryi w Kibeho w Rwandzie, po której odbywają się czuwanie przygotowane przez daną parafię oraz Różaniec do Siedmiu Boleści Najświętszej Dziewicy Maryi zakończony Apelem Jasnogórskim – opowiada ks. kan. Robert Patro. – W centrum ołtarza znajduje się oblicze Matki Bożej, która trzyma i przekazuje Sanctissimum, czyli miejsce, gdzie jest przechowywany Przenajświętszy Sakrament Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa. Głównym elementem jest także drzewo – krzew gorejący, który się pali, ale się nie spala, w którym umiejscowiona jest postać Maryi. Widać przede wszystkim, że ludzie są, że ludzie się modlą – to jest rzecz, która jest ogromnie ważna, jeżeli chodzi o duchowe owoce peregrynacji. W tym czasie kapłani posługują także w sakramencie pokuty i pojednania, co też jest istotne, że szukamy przestrzeni sakramentalnej – dodaje dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej.

Przed ołtarzem modliła się Anna z parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze. – Myślę, że trzeba przede wszystkim zaczynać zawsze od siebie, bo rzeczywiście brakuje nam pokoju, nie tylko na świecie, ale także wokół nas, w takim najbliższym otoczeniu. Poprzez adorację Najświętszego Sakramentu Pan Jezus uświadamia mi, że starania o pokój muszę zaczynać najpierw we własnym otoczeniu, zanosząc przy tym modlitwy o pokój na całym świecie – mówi Anna. – Z jednej strony dostrzegam wartość tego, że żyjemy w kraju pełnym pokoju, z drugiej jednak widzę, jak trudno nam jest uświadomić sobie, że gdzieś na świecie ludzie cierpią, żyjąc w zupełnie innych, nieraz skrajnych warunkach, nie mając tylu dóbr, które my posiadamy, do których się przyzwyczailiśmy i do tego jeszcze narzekamy, dlatego myślę, że taka obecność Pana Jezusa jest nam bardzo potrzebna – dodaje zielonogórzanka. Do kościoła pw. Ducha Świętego przyjechał także Andrzej z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Sulechowie. – Przyszedłem, żeby się pomodlić przy ołtarzu, który został omodlony przez papieża Franciszka i masę młodych ludzi podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie; w każdym miejscu można dobrze się modlić, ale są miejsca takie jak ten ołtarz, gdzie można to robić lepiej i dzięki którym łatwiej jest się zbliżyć do Boga. Ile z tego skorzysta osób – trudno powiedzieć, ale nawet jeżeli tych kilka osób przyjdzie, pomodli się i odnajdzie się – to już dużo. W tym kościele i przy tym ołtarzu odczuwa się obecność Boga, dlatego ludzie, którzy tu przyjdą, odnajdą się na pewno – mówi Andrzej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-02-15 15:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnicki Wit Stwosz

Zakończyła się trwająca kilkadziesiąt miesięcy renowacja najcenniejszego zabytku świdnickiej katedry – gotyckiego ołtarza Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny. Ten wzorowany na krakowskim ołtarzu mariackim autorstwa Wita Stwosza w roku 1492 opuścił pracownię wrocławskiego mistrza rzeźbiarskiego Jakuba Beinhardta.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Francuski biskup po głosowaniu w parlamencie ws. eutanazji: nic nie jest jeszcze przesądzone

2026-02-26 14:04

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Dyskusja będzie nadal trwała, nic nie jest jeszcze przesądzone - oświadczył francuski biskup Matthieu Rougé po wczorajszym głosowaniu z Zgromadzeniu Narodowym. Stosunkiem głosów 299 „za” przy 226 „przeciw” przyjęło ono projekt ustawy o „pomocy w umieraniu”. Jednocześnie deputowani jednogłośnie przyjęli projekt ustawy o rozwoju opieki paliatywnej.

Biskup diecezji Nanterre zachęcił do dalszego zaangażowania przeciwko prawu, które legalizuje we Francji wspomagane samobójstwo i eutanazję. Wskazał, że było to drugie czytanie projektu ustawy, a nie ostateczne głosowanie. Dlatego jest jeszcze czas, żeby podjąć działania, tym bardziej, że w stosunku do pierwszego czytania, w maju 2025 roku, znacznie wzrosła liczba deputowanych głosujących przeciwko projektowi. Wówczas „za” opowiadało się 305, a „przeciw” 199. Mamy więc do czynienia z „prawdziwą erozją głosów wspierających ustawę o eutanazji”, choć nie jest to jeszcze „odwrócenie tendencji”, lecz ewolucja, która zobowiązuje do podtrzymywania nadziei na pozytywny ostateczny wynik końcowego głosowania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję