Reklama

Wiadomości

Księża gotują

Polakom księżowska kuchnia kojarzy się najczęściej ze stateczną gospodynią, jak Michałowa z „Rancza” czy Natalia z „Ojca Mateusza”. Niezastąpiona na plebanii, dba, by księża zdrowo, smacznie i na czas zjedli. Rzeczywistość jest jednak inna. Coraz więcej, zwłaszcza małych, parafii rezygnuje z pomocy gospodyni. W takiej sytuacji umiejętność gotowania staje się bardzo praktyczna

Niedziela Ogólnopolska 52/2016, str. 72-73

[ TEMATY ]

kuchnia

ksiądz

kapłan

jedzenie

Jarosław Ciszek

Ks. Paweł Rozpiątkowski przy własnej wędzarni

Ks. Paweł Rozpiątkowski przy własnej wędzarni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dla wielu księży gotowanie to nie tylko hobby, ale też okazja do spotkań z ludźmi, i wpisuje się w ich działalność duszpasterską. Świetnym kucharzem, mistrzem kuchni włoskiej jest jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski. Jego przyjaciele opowiadają, że wieczorami zdarza się mu zapraszać do siebie znajomych z pracy, ulicy, z kraju, dla których gotuje. Najchętniej dania kuchni włoskiej – pasty, sałatki, mięsa z ziołami i oliwą. Ks. Piotr Turek, przyjaciel abp. Krajewskiego z czasów łódzkich, w jednym z wywiadów zdradził, że dom jałmużnika papieskiego jest dobrze znany w Rzymie. Bezdomni, szczególnie Polacy, kiedy chcą coś zjeść, wiedzą, że trzeba przyjść właśnie tam. – Znajomi przez pielgrzymów wysyłają mu paczki z naszą szynką i kiełbasą – opowiada ks. Turek. – On je wypakowuje, robi kanapki, wkłada do reklamówki i rusza w zakątki Rzymu, w które na pewno nie zapuszczają się turyści. Idzie do biednych i bezdomnych. Oprócz kanapek z polskimi wędlinami abp Krajewski nosi kloszardom ciepłe posiłki. Przygotowuje je z siostrami albertynkami, które gotują dla Gwardii Szwajcarskiej.

Śródziemnomorskie inspiracje

Reklama

Miłośnikiem kuchni włoskiej, ale też dobrym kucharzem, jest ks. Janusz Sądel z rzeszowskiej Kurii. Gdy był na studiach w Rzymie, zafascynował się włoską kulturą. Odkrywał wspaniałe zabytki, światowej klasy dzieła sztuki, ale także cudowny zapach świeżo mielonej kawy we włoskich kawiarenkach czy ciepłej bruschetty ze świeżymi pomidorami i bazylią. – Sztuka kulinarna jest nieodłączną częścią kultury każdego narodu. Gdy ją poznajemy, lepiej rozumiemy ludzi, wśród których żyjemy – wyjaśnia ks. Janusz. Godzinami mógłby opowiadać o rzymskich obrazach, rzeźbach, kościołach, z których większość utrwalił na fotografii. Robienie zdjęć to jego druga pasja. Wiedzą o tym najlepiej czytelnicy „Niedzieli Rzeszowskiej”, którzy z ks. Januszem co roku pielgrzymują do Włoch. Rozdaje też przepisy na pasty, pizzę i inne dania. – Zawsze można go dopytać, jak przyrządzić jakiś sos czy sałatkę, i chętnie służy radą – zapewnia uczestniczka pielgrzymki. – Staram się w miarę możliwości przywozić oryginalne produkty, np. oliwę, oliwki czy przyprawy. Świeżutko zmielone np. peperoncino potrafi zmienić smak potrawy – wyjaśnia ks. Janusz. I choć i u nas większość produktów jest już dostępna przez cały rok, woli on te oryginalne – włoskie. Przyjaciele ks. Janusza dobrze znają wysublimowane smaki serwowanych przez niego śródziemnomorskich potraw.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z rodzinnego domu

Reklama

– Zawsze lubiłem gotować. Jako chłopiec pomagałem babci, np. wyrabiałem ciasto drożdżowe, bo to wymagało męskiej siły – opowiada ks. Paweł Rozpiątkowski, ekonom Kurii Sosnowieckiej, nasz redakcyjny kolega. Jeszcze chętniej towarzyszył dziadkowi, który był masarzem. – Stąd wiem, jak zrobić szynkę, baleron, kiełbasę, kaszankę czy salceson. Nie jest to trudne, jak się niektórym wydaje. Gdy pracowałem jako wikariusz, postanowiłem zrobić własne wędliny na święta. Zakupiłem ćwiartkę wieprzka i przerobiłem na szynki i kiełbasy. Wszystkim bardzo smakowało, więc zachęcony postanowiłem kontynuować. Nie umiałbym rozebrać tucznika, raz tylko próbowałem, ale nie było to najlepsze doświadczenie. Gdy się słucha ks. Pawła, wydaje się to bardzo proste, ale takie nie jest. Bo niby skąd w centrum miasta wziąć świeże mięso na przetwory lub inne potrzebne dodatki, jak jelita czy świeża krew? – W dzisiejszych czasach wszystko można kupić – wyjaśnia – jak nie na rynku, to w sklepach internetowych. Udało mi się nawet nabyć wędzarnię, którą ustawiłem w plebańskim ogrodzie. Wędzę tam wędliny, ale też ryby. Jak zrobię wyroby, to najczęściej rozdaję – mojemu proboszczowi, rodzinie, znajomym. Staram się, żeby w lodówce zostało jak najmniej. Ks. Paweł przyznaje, że lubi dobrze zjeść, ale trzeba też dbać o zdrowie. Ostatnio coraz częściej sięga po zdrową kuchnię, zawierającą więcej warzyw. Robi też własne sery podpuszczkowe czy chleb na zakwasie. Własne wyroby nie dość, że są zdrowsze, to wychodzą taniej.

Na pytanie, jak znajduje na wszystko czas, odpowiada: – Jeżeli chce mi się gotować, to muszę ten czas wygospodarować kosztem innych zajęć – czy to lektury, czy sportu, ale na pewno nie kosztem pracy duszpasterskiej.

Warsztaty z pieczenia chleba

Skąd ks. Paweł Rozpiątkowski czerpie inspiracje? – Lubię pochodzić po kulinarnych blogach internetowych – przyznaje. – Jeżeli znajdę coś ciekawego, ale prostego, to próbuję to ugotować. Jeżeli przepis jest bardzo skomplikowany, na wstępie odrzucam. Najbardziej pociąga go kuchnia polska ze ściany wschodniej, z Podlasia, Bieszczad. Jest może trochę ciężka, ale bardzo smaczna. Sam robi różne rodzaje pierogów, kartacze z tartych ziemniaków czy baby ziemniaczane w jelicie. – Nie stronię też od egzotyki – zdradza. – Był taki czas, że interesowałem się kuchnią turecką, arabską. Próbowałem np. robić hummus.

Reklama

Każdy może nauczyć się gotować, to żadna sztuka, wystarczą dobre chęci – uważa ks. Paweł. Pierwsze próby mogą być nieudane, z czasem jednak nabywa się doświadczenia, intuicji. – W połowie lat 80. – opowiada – pierwszy raz smażyłem pączki, sięgnąłem do zeszytu babci z przepisami. Wówczas nie było tylu dostępnych publikacji kulinarnych jak dzisiaj. Wśród składników na kartce nie zapisano, że potrzeba mleka, i ja te pączki bez mleka zrobiłem. Umęczyłem się bardzo, ciasto było gęste, nawet troszeczkę urosło, ale podczas smażenia, niestety, się rozpadło. Takie doświadczenia są potrzebne.

Na święta ks. Rozpiątkowski będzie piekł chleb na zakwasie. – Choć nie tylko na święta, piekę go systematycznie przez cały rok. Nie kupuję już chleba w sklepie – przyznaje. Zakwas robi się bardzo prosto, choć wymaga to trochę czasu. Przez pięć dób trzeba dolewać 100 g wody i dosypywać 100 gramów mąki razowej, w piątej dobie zakwas już powinien być aktywny, choć słaby. Ja piekę żytni chleb, bo on nie wymaga wyrabiania. Nauczyłem też piec chleb parafian z kościoła pw. Świętej Trójcy w Będzinie, gdzie mieszkam jako rezydent. Zaprosiłem wszystkich na Mszę św., w kazaniu zwróciłem uwagę na znaczenie chleba w nauczaniu Kościoła, mówiłem o Eucharystii. Później przeszliśmy na salę, gdzie pokazałem, jak się piecze chleb. Można było spróbować chleba upieczonego w tym samym dniu. Dałem też wszystkim po troszeczku zakwasu do domu. Podobne warsztaty przeprowadziłem na temat wyrobu wędlin. Dobrze jest, gdy można się swoją pasją z kimś podzielić.

Pożyteczna pasja

Reklama

Sztuka kulinarna cieszy się dużym zainteresowaniem. Wiedząc o tym, ks. prof. Andrzej Hanich z Prószkowa w diecezji opolskiej wydał książkę kucharską z regionalnymi przepisami, a zysk przeznaczył na remont zabytkowego kościoła parafialnego w Prószkowie. Każdy z 2200 przepisów, które znalazły się w książce „Opolszczyzna w wielu smakach. Skarby dziedzictwa kulinarnego”, polecili wymienieni z imienia i nazwiska oraz miejsca zamieszkania opolanie. Byli wśród nich parafianie autora, przyjaciele i znajomi, ale też gospodynie z innych parafii, członkinie kół gospodyń wiejskich z regionu, a nawet przedstawiciele kół łowieckich. Ks. Andrzej gromadził przepisy dwa i pół roku, jeżdżąc po całym regionie. Zapytany o to, co skłoniło duchownego i uczonego zajmującego się historią Śląska do opracowania publikacji kulinarnej, ks. Hanich odpowiedział, że m.in. chęć ocalenia bogactwa i tradycji tego regionu.

* * *

Chleb żytni orkiszowy

Wg przepisu ks. Pawła Rozpiątkowskiego

Składniki:
(na 2 podłużne brytfanki)
• 1 kg mąki żytniej typ 720
• 50 dag mąki orkiszowej typ 720
• 50 dag dokarmionego dzień wcześniej zakwasu
• 450 ml letniego mleka
• 700 ml letniej wody
• 1,5 płaskiej łyżki soli

Wykonanie:
Wszystkie składniki połączyć, wyłożyć do natłuszczonych foremek. Zostawić na kilka godzin (4-5) w ciepłym miejscu. Wstawić do piekarnika. Piec 10 min w temp. 220°C, a następnie zmniejszyć temp. do 200°C i piec jeszcze 30-35 min. Aby uzyskać chrupiącą skórkę, pod koniec pieczenia trzeba wrzucić do piekarnika kilka kostek lodu, żeby wytworzyła się para. Po wyjęciu z piekarnika chleb należy wyjąć z foremek i ułożyć na siatce, by „oddychał” ze wszystkich stron.

2016-12-20 10:11

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa za kapłanów

[ TEMATY ]

modlitwa

ksiądz

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz to strażnik, który stoi na straży parafialnej wspólnoty i prowadzi ją do Chrystusa. Pamiętajmy, że księża także potrzebują naszej modlitwy, pierwszy czwartek miesiąca powinien nam o tym szczególnie przypominać.

Panie Jezu, Ty wybrałeś Twoich kapłanów spośród nas i wysłałeś ich, aby głosili Twoje Słowo i działali w Twoje Imię. Za tak wielki dar dla Twego Kościoła przyjmij nasze uwielbienie i dziękczynienie. Prosimy Cię, abyś napełnił ich ogniem Twojej miłości, aby ich kapłaństwo ujawniało Twoją obecność w Kościele. Ponieważ są naczyniami z gliny, modlimy się, aby Twoja moc przenikała ich słabości. Nie pozwól, by w swych utrapieniach zostali zmiażdżeni.Spraw, by w wątpliwościach nigdy nie poddawali się rozpaczy, nie ulegali pokusom, by w prześladowaniach nie czuli się opuszczeni. Natchnij ich w modlitwie, aby codziennie żyli tajemnicą Twojej śmierci i zmartwychwstania. W chwilach słabości poślij im Twojego Ducha. Pomóż im wychwalać Twojego Ojca Niebieskiego i modlić się za biednych grzeszników. Mocą Ducha Świętego włóż Twoje słowo na ich usta i wlej swoją miłość w ich serca, aby nieśli Dobrą Nowinę ubogim, a przygnębionym i zrozpaczonym - uzdrowienie. Niech dar Maryi, Twojej Matki, dla Twojego ucznia, którego umiłowałeś, będzie darem dla każdego kapłana. Spraw, aby Ta, która uformowała Ciebie na swój ludzki wizerunek, uformowała ich na Twoje boskie podobieństwo, mocą Twojego Ducha, na chwałę Boga Ojca. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Złodzieje włamali się do mieszkania 97-letniego kardynała

2026-09-20 13:41

[ TEMATY ]

kardynał

kradzież

Episkopat Flickr

Do mieszkania jednego z najstarszych kardynałów na świecie dokonano włamania. Jak poinformował dziennik „Corriere della Sera” 18 września, z mieszkania kard. Ernesta Simoniego we Florencji złodzieje skradli pieniądze i przedmioty o wartości około 30 tys. euro.

97-letni purpurat mieszka w apartamencie przy Piazza del Duomo wraz ze swoim siostrzeńcem i jego żoną, którzy odkryli włamanie późnym wieczorem 17 września. Kard. Simoni przebywał w tym czasie z wizytą w Londynie.
CZYTAJ DALEJ

Teologowie Duchowości we Wrocławiu

2026-09-22 13:05

ks. Łukasz Romańczuk

Teologowie duchowości podczas Mszy św. w katedrze wrocławskiej

Teologowie duchowości podczas Mszy św. w katedrze wrocławskiej

Na Ostrowie Tumskim odbyło się spotkanie Polskiego Stowarzyszenia Teologów Duchowości, skupiające przedstawicieli środowisk naukowych oraz osoby życia konsekrowanego z całej Polski.

Obrady rozpoczął ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski (KUL), prezes PSTD, podkreślając znaczenie wspólnego namysłu nad współczesnymi formami życia poświęconego Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję