Reklama

Wiara

Homilia

Ku Chrystusowi

Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 32-33

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Ewangelia

Fot. Graziako

Martin Schongauer – wizerunek Jezusa (XV wiek)

Martin Schongauer – wizerunek Jezusa (XV wiek)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy patrzymy na Jezusa, „który istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie” (por. Flp 2, 6), staje się dla nas jasne, że On jest nie tylko niezwykłym człowiekiem, ale żywym i prawdziwym Bogiem. W Jezusie Chrystusie religia przestaje być poszukiwaniem Boga niejako po omacku, a staje się odpowiedzią wiary daną Bogu, który objawia się człowiekowi. Wierzyć w Niego oznacza nie tylko przyjąć za prawdę to, co On głosił: słowami i czynami. Wierzyć prawdziwie – według Katechizmu Kościoła Katolickiego – to „przylgnąć osobowo do Niego” (por. 150). A więc przyjąć Chrystusa całym sobą: umysłem, wolą, sercem, wszystkimi siłami. Taka odpowiedź jest możliwa dzięki łasce Jego samego, który jest równocześnie Synem Boga, współistotnym Ojcu, w którym każdy człowiek odpowiada Bogu. Wprost po mistrzowsku ujmuje tę prawdę Autor Listu do Hebrajczyków: Zastanawiajcie się więc nad Chrystusem, który „przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, abyśmy nie stali się ludźmi złamanymi na duchu i ustającymi w drodze” (por. Hbr 12, 2-3).

Reklama

Patrząc na Jezusa, „który uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym woli Ojca aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (por. Flp 2,8), dostrzegamy oczyma wiary, że Bóg kocha każdego człowieka w tajemnicy Syna ukrzyżowanego przez świat, który Go nie poznał. W oczach świata krzyż Jezusa jest postrzegany jako znak sprzeciwu i zgorszenie „słabością Boga”. Dla wierzących krzyż pozostaje mocą i mądrością Bożą. Kościół Jezusa Chrystusa jest mocny tą prawdą, że przez tajemnicę krzyża i zmartwychwstania jego Założyciela dokonało się przejście – od starego do nowego świata. Odtąd każdy, kto patrzy na Jezusa i słucha Jego słów, będzie musiał nieustannie wybierać: albo podtrzymywać ów stary świat, udaremniając Krzyż Jezusa, albo budować nowy świat na fundamencie Jezusa, otwierając historię ludzkości na Bożą przyszłość. Rozważmy niezwykłe wołanie św. Jana Pawła II z Wielkiego Piątku 1994 r.: „Niech nie zostanie udaremniony Krzyż Chrystusa, bo jeśli udaremnia się Krzyż Chrystusa, człowiek zostaje pozbawiony korzeni i nie ma już przyszłości: jest zniszczony!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gdy patrzymy na Jezusa, „którego Bóg nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię” (Flp 2,9), wierzymy, że tylko w Nim i przez Niego jesteśmy zbawieni. On jest „PANEM – ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,11). W Liście apostolskim „Tertio millennio adveniente” Jan Paweł II poucza nas, że „Chrystus jest nowym początkiem wszystkiego. Wszystko w Nim odnajduje siebie, zostaje przyjęte i oddane Stwórcy, od którego wzięło swój początek” (6).

Wpatrując się więc w tajemnicę Jezusa, każdy chrześcijanin winien ukazać światu poczucie odpowiedzialności osobistej za swoje życie. W Roku świętym Miłosierdzia obraz Sądu Ostatecznego trzeba przykładać do dziejów każdego z nas: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (por. Mt 25, 40). Brak moralnej i osobistej odpowiedzialności, która stwarza swoistą „anonimowość chrześcijan”, jest postawą, która wynika z niedostatecznego szacunku dla rozpoznawanej Prawdy, którą jest Jezus Chrystus.Warto raz jeszcze podkreślić, że najważniejszą sprawą naszego życia jest nie tylko „wpatrywanie się w Jezusa”, ale osobiste i całym sobą „przylgnięcie” do Osoby Jezusa i Jego prawd. Wówczas – z pomocą Jego łaski – będziemy wolni od bałamutnych ideologii.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

2016-08-10 08:25

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Niedziela częstochowska 1/2021, str. I

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

słowo

Karol Porwich/Niedziela

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich naszych czcigodnych i drogich Czytelników Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Odczytujmy dobrze, ale kończmy w sobie, tak jak podpowiada nam Cyprian Kamil Norwid, tę Tajemnicę, która do nas powraca. Dlatego objawienie się Tajemnicy Syna Bożego dzisiaj musimy odczytywać i sercem, i umysłem. Bardzo dziękuję za to, że jesteście z nami, że jesteście wierni tej Prawdzie, w którą uwierzyliście.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Leon podbił Paryż! – włoskie media entuzjastycznie o pierwszym etapie pielgrzymki

2026-09-27 13:31

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Niedzielne wydania największych włoskich gazet publikują na pierwszej stronie to samo zdjęcie: Leona XIV zatopionego w morzu wiernych na Polach Elizejskich. Z prasowych nagłówków bije entuzjazm: „Léon, Léon: Paryż zachwycony papieżem”, „Leon podbił Paryż!”. Informując o 800 tys. wiernych na mszy św., gazety zgodnie cytują wołanie papieża: „Nie zatrzymujcie wiary tylko dla siebie!”.

Podróż pierwszego amerykańskiego papieża do Francji wykroczyła daleko poza ramy wielkiego wydarzenia religijnego, ukazując nieoczekiwany obraz kraju nie tak sztywno podzielonego, jak sugerują to polityczne i kulturowe narracje. Przynajmniej przez jeden dzień laickość nie jawiła się jako mur wzniesiony przeciwko wierze, ale jako przestrzeń wystarczająco szeroka, by ją pomieścić. Wskazuje na to watykanistka rzymskiego dziennika „Il Messaggero”, tytułując swój reportaż z drugiego dnia podróży: „To tak, jakby Leon zdobył Bastylię”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję