Reklama

Niedziela Wrocławska

Aby Ziemia stała się Niebem

Piękne jubileusze świętuje w tym roku ks. Wacław Buryła – 45-lecie kapłaństwa i 50-lecie pracy twórczej. To dobra okazja do refleksji nad poezją i powołaniem.

2025-12-30 20:12

Archiwum rodzinne

Ks. Wacław Buryła

Ks. Wacław Buryła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Buryła, jak sam podkreśla, miał cudowny dom i cudowną rodzinę. Ale w szkole średniej – był wówczas uczniem technikum budowlanego – doświadczył samotności. I wtedy Pan Bóg podał mu dwa koła ratunkowe: wiarę i poezję. Najpierw zaczął czytać książki o różnorodnej tematyce, a później sięgnął również po poezję. – Ludzie boją się poezji, nie rozumieją jej. Problem polega na tym, żeby nie poprzestawać na jednym poecie. Gdy trafimy na autora, który myśli podobnie jak my, wtedy i jego poezja do nas trafi – mówi ks. Buryła.

„co będzie
kiedy umrą poeci
czy nie będzie to początek
końca świata
bo świat mogą uratować
tylko poeci
i dzieci”
(ks. Wacław Buryła – Co będzie kiedy umrą poeci)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

lekarstwo na samotność

Doświadczenie samotności sprawiło, że sam zaczął pisać wiersze. – I to było jak rozmowa z przyjacielem – coś z człowieka spływało, było człowiekowi lżej. Wtedy było to jeszcze pisanie „do szuflady”. Napisałem kilka tysięcy wierszy, głównie o miłości i o wojnie – mówi o początkach twórczości ks. Wacław. Wiersze te jednak zniszczył, ale podkreśla, że pisanie „do szuflady” ma sens, ponieważ doskonali warsztat twórczy.

Reklama

Po ukończeniu technikum stanął na rozdrożu. – Nie wiedziałem, co wybiorę. Zafascynował mnie Janusz Korczak, jego niesamowita miłość i życie dla dzieci niechcianych, niekochanych, z sierocińców. A drugim marzeniem były filologia polska i dziennikarstwo. I wtedy odbyła się taka mądra rozmowa z nauczycielką języka polskiego. Powiedziała: Wacek, jeśli wybierzesz ten drugi wariant, to on jest bardzo trudny. Załóżmy, że przez to przejdziesz i skończysz dziennikarstwo, ale czy chcesz pisać „na czerwono”? – opowiada ks. Buryła i dodaje, że do redakcji dostawał się bowiem tylko ten, kto był partyjny.

Trzeci wariant

I Pan Bóg podpowiedział trzeci wariant. – W klasie maturalnej Pan Bóg dał mi takie mocne przeżycie sakramentu pokuty i Eucharystii. Zdarzyło się, że potrzebowałem spowiedzi i już godzinę przed Mszą św. pobiegłem do kościoła. Było pusto, cisza, zrobiłem rachunek sumienia. Siedziałem przy konfesjonale i patrzyłem z nadzieją na drzwi zakrystii, kiedy wyjdzie kapłan. Jednak do konfesjonału nikt nie przyszedł. A ja nie miałem odwagi, by poprosić księdza, żeby mnie wyspowiadał. Na drugi dzień podjąłem kolejną próbę. Wyspowiadałem się, a kiedy słyszałem słowa rozgrzeszenia, pojawiła się ogromna radość i poczucie, że Pan Bóg całą swoją miłość mi okazał. I pomyślałem, jak cudownie być księdzem, wyjmować z ludzi te ciężary, z którymi przychodzą do konfesjonału – dzieli się ks. Buryła.

To wydarzenie bardzo mocno go dotknęło. Brat bliźniak Andrzej był już wtedy w seminarium. Ks. Wacław poszedł w jego ślady, co było zaskoczeniem dla otoczenia. W seminarium dalej pisał wiersze, które wysyłał do różnych gazet. Ale jak podkreśla, najczęściej odpowiedzią była cisza. Pierwsze wiersze ukazały się dopiero w 1975 r. w „Gościu Niedzielnym”. – I to było dla mnie niesamowite doświadczenie. Ale ja drukowałem a bratu gratulowali, bo on był bardziej towarzyski – uśmiecha się ks. Buryła

Patrzeć z miłością

Reklama

Mimo trudności na rynku wydawniczym ks. Buryła zaczął publikować. Jego wiersze ukazywały się na łamach ogólnopolskich tygodników. Wychodziły też kolejne tomiki poezji, którą zarażał innych. Dostawał wiadomości, że jego wiersze pomagają się modlić, dodają siły w codziennych trudach. Widział, że pisanie ma sens.

– Czasami w biegu ludzie sobie nie uświadamiają, że poezja mogłaby im coś dać. Gdy przyszedłem do parafii w Krośnicach, zacząłem robić spotkania z poetami. A później organizowałem ogólnopolski konkurs poetycki „O ludzką twarz człowieka”. Zachęcałem ludzi do poezji, choć bronili się rękami i nogami. Mówili, że to trudne zagadnienie. Kiedyś zachęcałem jedną z pań w banku. Zaproponowałem, by przyszła na spotkanie poetyckie, a gdy jej się nie będzie podobać, może wyjść po paru minutach. I przychodziła systematycznie, a później sama zaczęła pisać wiersze – opowiada ks. Buryła i dodaje, że pisanie wierszy zmienia postrzeganie świata. – Człowiek staje się bardziej wrażliwy, na wszystko patrzy z miłością. Czasem takie życie bardziej boli, ale człowiek w poezji odnajduje przyjaciela. Pisanie to nie jest suche dumanie nad kartką, musi być zachwyt, bo poezja rodzi się z zachwytu, a ten zaczyna się od miłości – podkreśla ks. Buryła.

Zakochany w Miłości

Reklama

Pierwsze dwa tomiki wierszy ks. Wacława Buryły ukazały się w Małej Poligrafii Ossolineum. Były to: „Wiersz jak podanie ręki” i wydany pod pseudonimem „To tylko wiatr”. Ostatni jubileuszowy tomik nosi tytuł „Zakochany w Miłości”. – To pięć tematów, które zaproponowało wydawnictwo: wiara, nadzieja, miłość, poezja i powołanie. W tomiku są wiersze i rozmowy na te tematy. Niedawno ukazała się też książka „Skarbiec Maryi. Modlitwy Różańcowe”. W sumie to już 69 książek – podkreśla ks. Buryła i dodaje: – Nie da się być poetą tylko na chwilę. Poezję nosi się w sobie. Ona rodzi się w człowieku, w nim dojrzewa. Ona wypełnia człowieka po brzegi. Poezja rodzi się w życiu, ale wtedy także życie staje się poezją.

Zimne są nasze domy,

bo nie pali się w nich Betlejemska Gwiazda,

jedynie elektryczne żaróweczki pogubione na choince.

Smutne są nasze domy,

bo nie słychać w nich płaczu Dziecięcia

ani anielskiego kolędowania,

jedynie telewizyjny bełkot.

Zimne są nasze domy,

bo nie patrzymy sobie w oczy

zbyt mocno zajęci naszymi komputerami i smartfonami.

Smutne są nasze domy,

bo wypełnia je zapach wigilijnych potraw,

ale nie ma w nich zapachu miłości.

Dlatego nawet opłatek który łamiemy,

skrzypi jak lód na rzece

gnieciony brutalnie pięścią lodołamacza.

A przecież Boże Narodzenie dokonało się po to,

aby Ziemia stała się Niebem.

Bóg stał się Człowiekiem po to,

aby człowiek odnalazł swój Obraz i Podobieństwo,

swoją wrażliwość, swoje piękno.

Radość i szczęście rodzą się tam,

gdzie rodzi się miłość.

A miłość rodzi się tam,

gdzie rodzi się Bóg.

Zachwyćmy się więc Tajemnicą Bożych Narodzin.

I niech ten zachwyt – ta Tajemnica –

przemieni nasze życie

oraz wypełni po brzegi wszystkie dni Nowego Roku.

Tego życzy – pamiętający w modlitwie –

Ks. Wacław Buryła

Ocena: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Siostra Faustyna przywiązywała do tej praktyki dużą wagę. Ty też możesz wylosować swojego patrona

2026-01-04 09:36

[ TEMATY ]

praktyka

św. Siostra Faustyna

losowanie patrona

BP Sanktuarium MB Licheńskiej

Na początku każdego nowego roku w klasztorach Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia odbywa się tradycyjne losowanie rocznych patronów. Do tej wieloletniej praktyki mogą dołączyć także osoby świeckie za pośrednictwem strony internetowej www.faustyna.pl.

Wraz z patronem każda siostra otrzymuje intencję modlitewną oraz przesłanie na cały rozpoczynający się rok. Patronów losują również osoby związane ze zgromadzeniem, wśród nich kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze stowarzyszenia „Faustinum”, przyjaciele sióstr oraz uczestnicy grupy „Sanktuarium Bożego Miłosierdzia” działającej na Facebooku.
CZYTAJ DALEJ

Orszak Trzech Króli przejdzie przez Łódź

2026-01-05 18:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Orszak Trzech Króli w Łodzi

Orszak Trzech Króli w Łodzi

W Uroczystość Objawienia Pańskiego ulicą Piotrkowską przejdzie barwny korowód kolędników. Mieszkańcy miasta Łodzi śpiewając wspólnie kolędy pójdą za światłem gwiazdy betlejemskiej, by oddać pokłon narodzonemu Jezusowi.

Orszakowi przewodzić będą Trzej Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar. Główną atrakcją będzie finałowe kolędowanie z zespołem – Mały Chór Wielkich Serc, którym dyrygować będzie – założyciel zespołu bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję