Siostra Łucja mówiła; „Dzisiaj, jak gdyby to był namalowany oraz, patrzę wstecz i widzę przeszłość: Bóg, który pragnie podać nam swoją dłoń, aby nas zbawić, oraz przepaść grzechu, gdzie pogrzebana jest ludzkość zagubiona, zwodzona i oszukiwana, poszukująca na ziemi tego, co tylko w Niebie można znaleźć”.
Dlatego w Coimbrze napisała: „Przesłanie (z Fatimy) jest jeszcze jednym nowym światłem, które błyszczy pośród ciemności błędów ateizmu, tak by nie zdołał on zgasić światła wiary, które jeszcze pali się w sercach i duszach wybranych”.
Aby to światło wiary, nie tylko w nas, nie zgasło, ale jeszcze bardziej rozpaliło się potrzeba nam przyjąć i wprowadzić w czyn prośby płynące z testamentu s. Łucji.
Pierwszą z nich jest wezwanie do wierności Orędziu Fatimskiemu, czyli zawierzenia siebie Niepokalanemu Sercu Maryi, które prowadzi nas do miłości Najświętszego Serca Pana Jezusa. Siostra pozostała do końca wierna i posłuszna Maryi.
Reklama
Drugą prośbą, jaką kieruje do nas s. Łucja, jest wierność nabożeństwu pierwszych pięciu sobót miesiąca. Znowu Wizjonerka prosi nas nie tylko o praktykowanie tego nabożeństwa, ale i jego rozpowszechnianie.
Kolejnym punktem testamentu s. Łucji jest apel o wierność Różańcowi. Znamy powtarzane wielokrotnie życzenie, by odmawiać codziennie Różaniec, bo tylko on może zapewnić światu pokój i otworzyć przed nami bramy nieba. Mało kto jednak wie, że s. Łucja przez wiele lat robiła różańce dla Ojca Świętego.
Miłość do Kościoła i Papieża, to ostatnie i z pewnością bardzo istotne przesłanie. To skuteczna recepta na współczesny czas, na dzisiejsze problemy.
Testament s. Łucji dotyka samego serca Kościoła. Ten testament dotyczy każdego z nas.
Łucja od zawsze pragnęła świętości. Modliła się, by Chrystus
zachował jej serce w czystości, bo to Jemu pragnęła je ofiarować.
Już jej pierwszy spowiednik dostrzegł w osobie zaledwie sześcioletniej
dziewczynki niezwykłą dojrzałość duszy. Wiedziała o niej także
Maryja, która przygotowała dla Łucji jakże ważne zadanie.
To typowe objawienie dla
świętych (tylko świętych?)
w pierwszych latach życia.
Już wtedy nadprzyrodzoność wkracza
w ludzkie życie w sposób widzialny. Może
najczęściej, bo wtedy nasze serca są
jeszcze czyste, otwarte, ufne i wierzące,
że Bóg jest między nami i w nas. Bo
rzeczywiście jest.
Świętość… Marzenie każdego, kto
poważnie traktuje swoją wiarę. Wielu
pyta: Jaki jest klucz do chrześcijańskiej
doskonałości? Co trzeba zrobić, by stać się
świętym? Wiemy, że musimy wyrzec się
swego egoizmu, że trzeba nam dążyć do
świętości ukrytej przed ludźmi, która jest
owocem współpracy człowieka z łaską,
że w jej osiągnięciu bardzo pomaga
posiadanie duchowego mistrza. Znamy
te prawdy, ale pytamy dalej. Prosimy
o konkretne wskazówki i przykłady. Kto
wie, może trochę odpowiedzi znajdziemy
w opowieści o tym, jak sześcioletnia Łucja
stanęła na drodze świętości.
„Mama Rosa”, jak nazywano powszechnie
matkę Łucji, była wspaniałą domową katechetką. W zimowe wieczory
opowiadała swoim dzieciom o Bogu i Jego
przykazaniach. Jej nauki opierały się na
treściach najprostszego katechizmu i on
właśnie był wpajany dzieciom. Ta prosta
metoda, w ramach której nauka religii
była pouczającą lekcją, słuchaną zawsze
z szacunkiem i podziwem, sprawiła, że
Łucja już w wieku sześciu lat doskonale
znała cały katechizm. Kiedy proboszcz
uczył prawd wiary, dzieci nie zawsze umiały
odpowiedzieć na jego pytania. Wówczas
stawiał obok siebie Łucję i aby zawstydzić
pytane dziecko, kazał odpowiedzieć
przyszłej wizjonerce.
Czy obywatelski głos w sprawie wychowania dzieci zostanie zignorowany? Jak dowiedziała się Niedziela, Rada Ministrów pracuje nad stanowiskiem wobec obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla religii i etyki w szkole”. Z dokumentów krążących w rządzie wynika, że stanowisko to może być negatywne.
Z przygotowanego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projektu stanowiska może wynikać, że rząd uznaje obowiązujące rozwiązania dotyczące nauczania religii i etyki w szkole za zgodne z Konstytucją RP. W dokumencie przywołano m.in. art. 48 ust. 1 oraz art. 53 ust. 3 Konstytucji, wskazując, że obecny system zapewnia rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
O różnicy, między prawdziwym „nieuzbrojonym pokoju”, opartym na zaufaniu i miłości, a jego substytutem, budowanym na równowadze militarnej, mówi przewodniczący rzymskokatolickiego episkopatu Ukrainy bp Witalij Skomarowski w rozmowie z Radiem Watykańskim. Nawiązując do papieskiego orędzia z okazji 59. Światowego Dnia Pokoju podkreśla, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach, można zachować pokój serca, płynący od Pana.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.