W Liście do Tytusa św. Paweł przypomina, że biskup winien być takim człowiekiem, by „przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać” (Tt 1, 9). O tym, że bp Antoni P. Dydycz wpisuje się w ten biskupi rysopis Apostoła Narodów, można się przekonać, biorąc do rąk najnowszy tom serii wydawniczej „Biblioteka Drohiczyńska”. Książka pt. „Czuwajcie…” stanowi zbiór homilii wygłoszonych przez niego w latach 2002-2007, czyli w okresie ważnym zarówno dla świata i Polski (choćby ze względu na paschę Jana Pawła II i wybór Benedykta XVI), jak i dla nadbużańskiej diecezji (peregrynacje obrazu Jezusa Miłosiernego i figury Matki Bożej Fatimskiej).
Pasterz, patriota, erudyta
Dzięki tej pozycji można poznać bp. Dydycza jako gorliwego pasterza, odwołującego się w licznych analogiach zarówno do Pisma Świętego, jak i do Magisterium Kościoła (a zwłaszcza do nauczania bł. Jana Pawła II). Autor nie waha się też udzielać upomnień (piętnuje m.in. niesprawiedliwość społeczną czy medialne manipulacje). Przez jego homilie przebija także duch patriotyzmu. Pamięta o tych, o których wielu zdaje się zapominać, m.in. o Sybirakach czy o bohaterach podziemia niepodległościowego.
Przez pryzmat homilii można dostrzec w Autorze także miłośnika polskiej kultury i konesera literatury. Zwraca uwagę trafny dobór cytatów użytych w homiliach, który świadczy o bardzo dobrej znajomości dziedzictwa polskiej prozy, poezji i dramatu. Książka została wzbogacona także o indeksy: biblijny, nazw osobowych i geograficzny. Dzięki nim czytelnik może szybko odnaleźć interesujące go treści.
Tom homilii Biskupa Drohiczyńskiego stanowi wartościową propozycję dla codziennej lektury, która ubogaci serce i poszerzy horyzonty.
Ta książka jest czymś więcej niż kolejnym traktatem mariologicznym.
Nakładem wydawnictwa Edycja Świętego Pawła trafia do naszych rąk publikacja, która wymyka się schematom. Książka Wolność jest w Niej. Z Maryją na ścieżkach Biblii i życia to pasjonująca i bardzo osobista opowieść dwóch niezwykłych kobiet o najważniejszej kobiecie wszech czasów – Maryi. Jak przyznają autorki – s. Anna Maria Pudełko, apostolinka, i Maria Miduch, długo dojrzewały do napisania książki, która jest spojrzeniem na Maryję przez biblijne okno, a nie przez tradycję, apokryfy czy zwyczaje ludowe, jak ma to miejsce w wielu innych publikacjach poświęconych postaci Bożej Rodzicielki. Oczywiście, te tradycyjne spojrzenia są bardzo ważne, ale dopiero klucz biblijny pozwala dotrzeć do autentycznego piękna Maryi, co też w subtelny i refleksyjny sposób czynią Maria Miduch i s. Pudełko.
W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu
– byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym
kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny
jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych
penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.
Gdy pierwszy umiał odprawić
od konfesjonału i odmówić
rozgrzeszenia, a nawet
krzyczeć na penitentów, drugi był
zdolny tylko do jednego – do okazywania
miłosierdzia.
Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim
– Leopold Mandić.
Obaj mieli ten sam charyzmat
rozpoznawania dusz, to samo powołanie
do wprowadzania ludzi na ścieżkę
nawrócenia, ale ich metody były
zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu
którego obaj udzielali rozgrzeszenia,
był różny. Zbawiciel bez cienia litości
traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić
handlarzy rozstawiających stragany
w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie
bezwarunkowo przebaczył celnikowi
Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii
Magdalenie, wprowadził do nieba łotra,
który razem z Nim konał w męczarniach
na krzyżu.
Dwie Jezusowe drogi.
Bywało, że pierwszą szedł znany nam
Francesco Forgione z San Giovanni
Rotondo. Drugi – Leopold Mandić
z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej
stopy.
Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości - zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz w rozmowie z KAI podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.
- Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie - zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.